Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

I OSK 256/23

Wyrok NSA z 30 stycznia 2026 r., I OSK 256/23 – wywłaszczenie nieruchomości i odszkodowanie

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
30 stycznia 2026
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jolanta Rudnicka (sprawozdawca) Sędziowie: sędzia NSA Monika Nowicka sędzia del. WSA Jolanta Górska Protokolant starszy asystent sędziego Tomasz Zieliński - Baran po rozpoznaniu w dniu 30 stycznia 2026 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 października 2022r., sygn. akt IV SA/Wa 1260/22 w sprawie ze skargi J. M. na decyzję Ministra Rozwoju z dnia 16 kwietnia 2020r. nr DO.4.7613.453.2019.RF w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia w części oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 października 2022 r., sygn. akt IV SA/Wa 1260/22, oddalił skargę J. M. na decyzję Ministra Rozwoju z dnia 16 kwietnia 2020 r, nr DO.4.7613.453.2019.RF, w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia w części. Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: Decyzją z dnia 16 kwietnia 2020 r., nr DO.4.7613.453.2019.RF, Minister Rozwoju odmówił stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej m. Ł. z 15 maja 1964 r., nr Sa I-436/54/60 w części dotyczącej wywłaszczenia udziału spadkobierców I. M. (9/10 części) w prawie własności nieruchomości położonej w Ł. przy ul. [...], oznaczonej na planie nr [...], uregulowanej w księdze hipotecznej rep. hip. [...] (pkt 1 decyzji) oraz umorzył postępowanie o stwierdzenie nieważności ww. orzeczenia Prezydium Rady Narodowej m. Ł. z 15 maja 1964 r., nr Sa I-436/54/60 w części dotyczącej wywłaszczenia udziału F. W. (1/10 części) w prawie własności opisanej nieruchomości. W uzasadnieniu organ wskazał, że orzeczeniem z dnia 15 maja 1964 r., nr Sa I-436/54/60, Prezydium Rady Narodowej m. Ł orzekło o wywłaszczeniu na rzecz Skarbu Państwa nieruchomości położonej w Ł. przy ul. [...], oznaczonej na planie nr [...], uregulowanej w księdze hipotecznej rep. hip. [...], stanowiącej współwłasność I. M. i F. W. Pismem z dnia 11 października 2013 r. J. M. wystąpił z wnioskiem o m.in. stwierdzenie nieważności ww. orzeczenia Prezydium Rady Narodowej m. Ł. z dnia 15 maja 1964 r. o wywłaszczeniu. Decyzją z dnia 16 kwietnia 2020 r. Minister Rozwoju odmówił stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej m. Ł. z dnia 15 maja 1964 r. Organ podkreślił, że orzeczenie wywłaszczeniowe zostało wydane na podstawie przepisów dekretu z 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. z 1952 r. Nr 4, poz. 31), które miały zastosowanie do postępowań wywłaszczeniowych, wszczętych przed wejściem w życie ustawy z 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości (Dz. U. Nr 17, poz. 70) - art. 47 ust. 1 ww. ustawy z 12 marca 1958 r. w brzmieniu pierwotnym. Minister wskazał, że z akt archiwalnych wynika, iż wydano opinię Prezydium Rady Narodowej m. Ł. z dnia 29 stycznia 1953 r., w której wskazano m.in., że przedmiotowa nieruchomość jest niezbędna do realizacji narodowych planów gospodarczych, tj. na potrzeby wojska. Ponadto do wniosku o wydanie zezwolenia załączono zaświadczenie lokalizacyjne z dnia 6 listopada 1953 r. L.dz.B/Tj./60/53, w którym podano, że celem nabycia nieruchomości była budowa kompleksu budynków koszarowo-szkolnych. Organ uznał zatem, że nie doszło do naruszenia art. 5 ust. 1 dekretu, bowiem w oparciu o ww. opinię z dnia 29 stycznia 1953 r., na wniosek Ministra Obrony Narodowej z dnia 30 marca 1954 r. nr 01584, Przewodniczący Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego pismem z dnia 23 lipca 1953 r. wydał zezwolenie na nabycie nieruchomości, w którym zezwolono na dokonanie zbiorowego wezwania właścicieli. Po uzyskaniu zezwolenia na nabycie nieruchomości inwestor (wykonawca narodowych planów gospodarczych) obowiązany był wezwać właściciela nieruchomości do dobrowolnego jej odstąpienia za cenę określoną zgodnie z art. 28 dekretu (art. 8 ust. 1 dekretu). W warunkach przedmiotowej sprawy współwłaścicielem nieruchomości niezbędnej do realizacji narodowych planów gospodarczych (udział 9/10 części) był w dacie wezwania I. M. Organ wskazał, że do właścicieli tabularnych nieruchomości inwestor, tj. Wydział Wojskowy Prezydium Rady Narodowej m. Ł. skierował wezwanie z dnia 12 sierpnia 1954 r. wskazując, że cena nieruchomości zostanie określona na podstawie art. 28 dekretu. Minister podał, że z treści pisma Prezydium Dzielnicowej Rady Narodowej [...] z dnia 3 września 1954 r. nr Sa.2-R/113/54 wynika, iż przedmiotowe wezwanie było wywieszone na tablicy ogłoszeń organu dzielnicowego w dniach od 15 sierpnia 1954r. do 29 sierpnia 1954 r. Organ podkreślił, że w wezwaniu tym wprost nie zaproponowano nieruchomości zamiennej, jednak inwestor wyraził gotowość przyznania takiej nieruchomości na etapie postępowania wywłaszczeniowego. Wskazano, że z uwagi na nieuregulowanie stanu prawnego wywłaszczonej nieruchomości po śmierci I. M., ostatecznie nie doszło do przyznania takiej nieruchomości w ramach odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość – z winy spadkobiercy właściciela. Organ okoliczności te uznał za przesadzające dla uznania, że nie doszło do rażącego naruszenia art. 8 ust. 1 i 2 dekretu. Wywodząc, że z akt archiwalnych wynika, iż decyzją z dnia 30 września 1954r. nr Sa.l-436/54 organ poinformował o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego m.in. w stosunku do przedmiotowej nieruchomości, zaś obwieszczeniem z dnia 8 marca 1955 r. zawiadomił o wyznaczeniu terminu i miejscu rozprawy, organ stwierdził, że nie doszło do naruszenia ani art. 18 ust. 1 ani art. 20 ust. 1 dekretu. Organ podkreślił, że orzeczenie z dnia 15 maja 1964 r. zawiera wszystkie wymagane prawem elementy, albowiem określono w nim przedmiot wywłaszczenia poprzez wskazanie nieruchomości podlegającej wywłaszczeniu oraz wskazano, że wywłaszczenie następuje na rzecz Skarbu Państwa – na cele Ministerstwa Obrony Narodowej. Orzeczenie zapadło po przeprowadzeniu rozprawy (31 marca 1955 r.), przy udziale właściciela hipotecznego nieruchomości – I. M. Podniesiono także, że wskazanie w treści orzeczenia zmarłego I. M. jako współwłaściciela nieruchomości nie stanowi rażącego naruszenia prawa. Organ podkreślił, że w dacie wydania kontrolowanego orzeczenia w księdze hipotecznej Rep. hip. [...] jako współwłaściciel nieruchomości położonej przy ul. [...] był ujawniony I. M., który zmarł wprawdzie w dniu 22 grudnia 1958 r., lecz jego następca prawny nie ujawnił przysługujących mu (co do udziału 9/10 części) praw w księdze hipotecznej prowadzonej dla przedmiotowej nieruchomości oraz pomimo zapewnień złożonych w imieniu J. M. przez jego matkę J. C. (złożonych na rozprawie odszkodowawczej przeprowadzonej 12 sierpnia 1961 r.) i wezwań organu wywłaszczeniowego (pismo z 24 lutego 1964 r. nr USW V-8/21/64). Następca prawny zmarłego współwłaściciela hipotecznego nieruchomości, odmówił przeprowadzenia postępowania spadkowego po zmarłym z uwagi na koszty postępowania sądowego. Tym samym, w ocenie organu, wywłaszczona nieruchomość miała nieuregulowany stan prawny i nie doszło do rażącego naruszenia art. 21 ust. 1 i ust. 2 dekretu. Ponadto organ podał, że w przedmiotowym orzeczeniu w ocenianej części dotyczącej udziału spadkobierców I. M., nie stwierdzono również wad wymienionych w art. 156 § 1 pkt 1, 3, 4, 5, 6 i 7 K.p.a. Na ww. decyzję Ministra Rozwoju z dnia 16 kwietnia 2020 r., skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożył J. M., zaskarżając decyzję w części, tj. w zakresie, w jakim odmówiono stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej Miasta Ł. z dnia 15 maja 1964 r. w części dotyczącej wywłaszczenia udziału spadkobierców I. M. (9/10 części) w prawie własności nieruchomości położonej w Ł. przy ul [...], oznaczonej na planie nr [...], uregulowanej w księdze hipotecznej rep. hip. [...] (pkt 1 sentencji zaskarżonej decyzji). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie powołanym na wstępie wyrokiem z dnia 11 października 2022 r. oddalił skargę Rozpoczynając rozważania nad zasadnością skargi, Sąd I instancji powołał się na zasadę trwałości decyzji administracyjnych, wyrażoną w art. 16 § 1 K.p.a. i wskazał, że przesłanki stwierdzenia nieważności określone w art. 156 § 1 K.p.a. podlegają wykładni ścisłej. Zaznaczył, że brak dowodów pozwalających na jednoznaczne stwierdzenie istnienia ciężkich wad prawnych decyzji ostatecznej, co do zasady wyklucza możliwość jej eliminacji z obrotu prawnego. Następnie Sąd wyjaśnił, że przesłanka określona w art. 156 § 1 pkt 4 K.p.a. "skierowania decyzji do osoby niebędącej stroną" jest konsekwencją nieuwzględnienia skutków następstwa materialnoprawnego, nieodróżniania pełnomocników i przedstawicieli od stron postępowania. Dotyczy to sytuacji, gdy osoba, do której została skierowana decyzja istnieje, tzn. osoba fizyczna żyje, jednakże nie może wykazać się przymiotem strony w rozumieniu art. 28 K.p.a. Dlatego też przesłanka nieważności wskazana w art. 156 § 1 pkt 4 K.p.a. nie dotyczy przypadków skierowania decyzji do osoby zmarłej i to zarówno przed wszczęciem postępowania, jak i w jego trakcie. Sąd wskazał, że za zakwalifikowaniem skierowania decyzji w stosunku do osoby zmarłej jako rażącego naruszenia prawa przemawia ustanie zdolności prawnej osoby fizycznej z chwilą śmierci. Sytuacja taka nie jest jednak równoznaczna z przypadkiem, gdy w dacie wydania kontrolowanego orzeczenia w księdze hipotecznej Rep. hip. [...] jako współwłaściciel nieruchomości położonej przy ul. [...] był ujawniony I. M., który zmarł wprawdzie w dniu 22 grudnia 1958 r., lecz jego następca prawny nie ujawnił przysługujących mu (co do udziału 9/10 części) praw w księdze hipotecznej prowadzonej dla przedmiotowej nieruchomości oraz pomimo zapewnień złożonych w imieniu J. M. przez jego matkę J. C. (złożonych na rozprawie odszkodowawczej przeprowadzonej 12 sierpnia 1961 r.) i wezwań organu wywłaszczeniowego (pismo z 24 lutego 1964 r. nr USW V-8/21/64). Za organem Sąd podał, że następca prawny zmarłego współwłaściciela hipotecznego nieruchomości, odmówił przeprowadzenia postępowania spadkowego po zmarłym, ze względu na koszty postępowania sądowego. Tym samym – co, zdaniem Sądu, słusznie uwypuklił organ – wywłaszczona nieruchomość miała nieuregulowany stan prawny, co powoduje, że nie jest uprawnione twierdzenie, iż doszło do rażącego naruszenia art. 21 ust. 1 czy ust. 2 dekretu. W ocenie Sądu wskazanie w treści orzeczenia zmarłego I. M. jako współwłaściciela nieruchomości nie stanowi rażącego naruszenia prawa. Sąd powołał się na wyrażany w piśmiennictwie i orzecznictwie pogląd, dotyczący sytuacji, gdy analiza treści decyzji wskazuje, że decyzja ta określa jednocześnie jako jej adresata spadkobierców zmarłej osoby, to nie można uznać, iż doszło do rażącego naruszenia prawa. WSA podkreślił przy tym, że nałożenie obowiązków, czy przyznanie uprawnień, osobie zmarłej decyzją administracyjną kwalifikowane jest jako rażące naruszenie prawa, ale jedynie wówczas gdy osoba taka jest bezpośrednim adresatem decyzji, a nie w przypadku "skierowania" decyzji do osoby zmarłej, której status strony w danym przypadku wynikał z interesu prawnego o charakterze refleksowym (por. wyrok NSA z dnia 10 grudnia 2014 r., sygn. akt II OSK 1275/13, wyrok WSA w Krakowie z dnia 24 marca 2016 r., sygn. akt II SA/Kr 734/15). Sąd wskazał, że zgodnie z art. 26 ust. 1 dekretu, osoba uprawniona, lecz nieujawniona w księdze, mogła zgłosić swoje prawo dostarczając stosowne dowody na poparcie swoich twierdzeń. Niezgłoszenie przez taką osobę praw do nieruchomości podczas postępowania wywłaszczeniowego – według art. 26 ust. 4 dekretu – nie pozbawiało jej prawa dochodzenia roszczeń. W ocenie Sądu przesądza to o niezasadności wywodzenia, że doszło do rażącego naruszenia prawa w tym znaczeniu, że skutki nie dają się pogodzić z zasadą praworządności. Wobec tego Sąd stwierdził, że pogląd organu o braku podstaw do stwierdzenia nieważności stanowi wyraz prawidłowej wykładni. W ocenie Sądu to, że do chwili orzekania przez organ nadzoru nie zachowała się całość archiwalnych akt wywłaszczeniowych nie może przesądzać o zasadności twierdzenia o rażącym naruszeniu prawa w stosunku do okoliczności stanu faktycznego, których dotyczą pewne braki w aktach archiwalnych, których, pomimo szeroko zakreślonej kwerendy nie udało się usunąć. Sąd zauważył bowiem, że w przedmiotowej sprawie – pomimo dołożenia należytej staranności przy gromadzeniu materiału dowodowego – nie było możliwe uzyskanie dokumentacji archiwalnej dotyczącej zezwolenia Przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego. Organ nie mógł zatem bezpośrednio ustalić, czy wniosek inwestora o wydanie zezwolenia był kompletny, czyli zawierał wszystkie wymagane załączniki. Taka sytuacja – zdaniem Sądu – nie stanowi jednak przesłanki dla stwierdzenia nieważności. Sąd wskazał przy tym, że jeżeli postępowanie o stwierdzenie nieważności decyzji prowadzi się po upływie kilkudziesięciu lat od jej wydania, a z taką sytuacją mamy do czynienia w tej sprawie (w tym przypadku prawie 60 lat), to nie można przyjąć założenia, iż dokument, którego nie udało się odnaleźć nie istniał, tym bardziej, gdy o jego istnieniu możemy wnioskować z treści innego dokumentu lub na podstawie całokształtu okoliczności towarzyszących całej sprawie. WSA zaznaczył, że w orzeczeniach Naczelnego Sądu Administracyjnego wielokrotnie wskazywano, że braku możliwości odnalezienia po tak długim czasie określonych dokumentów nie można identyfikować z sytuacją niepowstania tych dokumentów w czasie trwania postępowania, a co za tym idzie braki w dokumentacji archiwalnej, w świetle zasady domniemania legalności decyzji administracyjnej nie mogą być oceniane jako rażące naruszenie prawa i stanowić wprost podstawy do stwierdzenia nieważności decyzji. W ocenie Sądu, zarówno ze względu na brak wszystkich akt postępowania, jak i możliwość rekonstrukcji na podstawie domniemań, nie mogło zostać zaaprobowane twierdzenie wywodzące o rażącym naruszeniu prawa z powodu niekompletności wniosku. Następnie Sąd szczegółowo opisał procedurę wywłaszczeniową oraz wskazał, że znaczenie ma wejście w życie w dniu 16 września 2021 r., przepisów ustawy z dnia 11 sierpnia 2021 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r., poz. 1491, dalej "nowelizacja K.p.a."). Sąd I instancji podkreślił, że dokonana nowelizacja miała na celu dostosowanie systemu prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12 maja 2015r. sygn. akt P 46/13, w którym uznano, że art. 156 § 2 K.p.a. w zakresie, w jakim nie wyłącza dopuszczalności stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa, gdy od wydania decyzji nastąpił znaczny upływ czasu, a decyzja była podstawą nabycia prawa lub ekspektatywy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji RP. W związku z powyższym, w ocenie Sądu, pierwszeństwo znajduje reguła trwałości decyzji, która służy realizacji istotnych wartości, jakimi są ochrona porządku prawnego, stabilności obrotu prawnego, zaufania do organów państwa i samego prawa, a przede wszystkim − ochrona praw nabytych. Sąd wskazał, że z dniem wejścia w życie przepisów ustawy zmieniającej w będących w toku postępowaniach o stwierdzenie nieważności, organ administracyjny stosuje przepisy K.p.a., z uwzględnieniem zmian wprowadzonych tą ustawą, natomiast postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności wszczęte po upływie 30 lat od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji lub postanowienia z mocy prawa podlegają umorzeniu, co oznacza, że organ prowadzący postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji bada przesłankę upływu czasu. Sąd stwierdził, że prawidłowo w zaskarżonej decyzji organ przeanalizował upływ czasu. Od ww. wyroku skargę kasacyjną wniósł skarżący reprezentowany przez adwokata, zaskarżając wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Wniesiono o zasądzenie kosztów postępowania według norm prawem przepisanych oraz rozpoznanie sprawy na rozprawie. Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm. – dalej "p.p.s.a."), zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie: 1) prawa materialnego, tj. art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 18 ust. 1, art. 20 ust. 1 i 2, art. 26 ust. 1 i art. 30 ust. 1 i 3 dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. z 1952 r., Nr 4, poz. 31), w zw. z art. 9 ust. 1, 2 i 3, art. 10, art. 80 ust. 1 i 2 rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnem (Dz. U. z 1928 r. Nr 36, poz. 341, z późn. zm.) w zw. z art. 6 § 1 ustawy z dnia 18 lipca 1950 r. Przepisy ogólne prawa cywilnego (Dz. U. Nr 34, poz. 311), poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że rozstrzygnięcie o prawach i obowiązkach osoby zmarłej nie stanowi rażącego naruszenia prawa w rozumieniu w/w przepisów; 2) przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku w sposób zawierający nie dające się usunąć sprzeczności, polegające na przyjęciu, że "prawidłowo w zaskarżonej decyzji organ administracyjny przeanalizował upływ czasu" w rozumieniu przepisu art. 156 § 2 K.p.a. w obecnym brzemieniu, podczas gdy w dacie wydania decyzji przez organ tj. w dniu 16 kwietnia 2020 r., przepis art. 156 § 2 K.p.a. w obecnym brzmieniu jeszcze nie obowiązywał, organ nie mógł więc "prawidłowo przeanalizować" upływu czasu w rozumieniu tego przepisu. W uzasadnieniu wskazano, że spadek po zmarłym I. M., nabył wyłącznie jego syn J. M. w całości (postanowienie Sądu Rejonowego w Ł. z dnia 16 kwietnia 2012 r. sygn. I Ns 1054/11 o stwierdzeniu nabycia spadku – w aktach sprawy). Skarżący kasacyjnie podkreślił, że bezsporne jest, iż jako spadkobierca zmarłej strony postępowania, od dnia 11 września 1959 r. był osobą pełnoletnią, posiadającą pełną zdolność do czynności prawnych. Podał, że jego matka – J. C. – rozwiedziona od 1947 r. ze zmarłym I. M. (ojcem skarżącego), nie miała żadnego upoważnienia do działania w imieniu swojego syna, a tym samym nie miała takiego uprawnienia w dniu przeprowadzenia rozprawy z jej udziałem i wydania zaskarżonego orzeczenia Prezydium. Tym samym uznano, że wnioskodawca został pozbawiony czynnego udziału w toczącym się postępowaniu. Podniesiono, że pozbawione podstaw jest oparcie argumentacji, upatrującej winy, czy też ogólnie odpowiedzialności po stronie spadkobierców zmarłej strony, jako okoliczności wyłączającej przesłankę rażącego naruszenia prawa w ramach wydania decyzji wobec osoby zmarłej. Nie sposób także traktować jako skutecznych jakichkolwiek czynności podejmowanych przez organ po śmierci strony postępowania. Zdaniem skarżącego, brak jest również podstaw do przyjęcia wystąpienia odpowiedzialności po stronie spadkobierców w zaniechaniu przeprowadzenia postępowania spadkowego. Podkreślono, że nawet wiedza organu o osobach mogących potencjalnie być spadkobiercami zmarłej dotychczasowej strony, w przypadku braku legitymowania się przez takie osoby dokumentem wydanym w stosownym postępowaniu sądowym potwierdzającym status spadkobiercy nie przyznaje takim osobom statusu strony postępowania administracyjnego. Wobec tego nie zgodzono się z poglądem o obarczeniu domniemanych spadkobierców I. M. odpowiedzialnością za wydanie orzeczenia Prezydium wobec zmarłej strony, zarzucając spadkobiercom brak uregulowania przez nich kwestii następstwa prawnego przed właściwym sądem powszechnym. Wobec tego skarżący kasacyjnie stwierdził, że orzeczenie Prezydium Rady Narodowej Miasta Ł. z dnia 15 maja 1964 r., nr Sa I436/54/60 oraz decyzja Ministra Rozwoju dotknięte są wadą rażącego naruszenia przepisów art. 30 ust. 1 dekretu w zw. z art. 30 ust. 3 dekretu, w zw. z art. 33 ust. 1 dekretu. Odnosząc się do przesłanki upływu czasu wskazano, że w dacie wydania decyzji przez organ tj. w dniu 16 kwietnia 2020 r., przepis art. 156 § 2 K.p.a. w obecnym brzmieniu jeszcze nie obowiązywał, organ nie mógł więc "prawidłowo przeanalizować" upływu czasu w rozumieniu tego przepisu, na co wskazywał Sąd. Zatem, jeżeli strona wniosła o stwierdzenie nieważności, a organ ustalił zaistnienie negatywnej przesłanki w postaci upływu czasu, to organ (na podstawie art. 158 § 2 K.p.a.) winien wydać decyzję stwierdzającą wydanie wadliwej decyzji z naruszeniem prawa. Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie wniesiono. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm. – dalej "p.p.s.a."), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie stwierdzono żadnej z przesłanek nieważności wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a., wobec czego rozpoznanie sprawy nastąpiło w granicach zgłoszonych podstaw i zarzutów skargi kasacyjnej. Skargę kasacyjną oparto na obu podstawach, o których mowa w art.174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. W ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego wskazywano na błędną wykładnię wymienionych w pkt 1 skargi kasacyjnej przepisów, polegającą na " przyjęciu, że rozstrzygnięcie o prawach i obowiązkach osoby zmarłej nie stanowi rażącego naruszenia prawa w rozumieniu w/w przepisów". Naczelny Sąd Administracyjny podziela ugruntowane już w orzecznictwie stanowisko zgodnie z którym, konsekwencją utraty zdolności prawnej jest to, że w stosunku do osoby zmarłej nie można wszcząć, prowadzić postępowania administracyjnego i wydać decyzji. Prowadzenie postępowania w stosunku do osoby zmarłej i wydanie wobec takiej osoby decyzji, stanowi rażące naruszenie prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Wymaga jednakże podkreślenia, że ocena zarzutu wydania decyzji wywłaszczeniowej z rażącym naruszeniem prawa nie może abstrahować od rozwiązań przyjętych w akcie prawnym, na podstawie którego wydano decyzję oraz rozwiązań innych ustaw, które wówczas obowiązywały (wykładnia systemowa) w kontekście okoliczności sprawy. Postępowanie nadzorcze w niniejszej sprawie przebiegało w kontekście badania zgodności kontrolowanego orzeczenia Prezydium Rady Narodowej m. Ł. z 15 maja 1964 r., nr Sa I-436/54/60. z przepisami dekretu z 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. z 1952 r. Nr 4, poz. 31) - zwanego dalej również dekretem. Należało zatem odnieść uregulowania prawne obowiązujące w dacie wydania kwestionowanej decyzji do okoliczności występujących i ustalonych w sprawie. Rozważania zacząć należy od wskazania, że w dniu 31 stycznia 1952 r. weszła w życie ustawa z dnia 29 grudnia 1951 r. (Dz. U. z 1952 r. Nr 4, poz. 25), zmieniająca dekret z dnia 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych. W wyniku nowelizacji dekretu został wprowadzony wymóg indywidualnego zawiadomienia właściciela nieruchomości o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego. Zawiadomienia za pomocą obwieszczenia mogły być zaś dokonywane w przypadku, gdy postępowanie wywłaszczeniowe, wszczęte na podstawie jednego wniosku, dotyczy większej liczby właścicieli, albo gdy miejsce zamieszkania właściciela nieruchomości nie jest znane. Z taką sytuacją mamy też do czynienia w niniejszej sprawie, gdyż postępowanie wywłaszczeniowe dotyczyło większej liczy właścicieli nieruchomości. W "wezwaniu zbiorczym" z dnia 12 sierpnia 1954 r., skierowanym do właścicieli tabularnych nieruchomości wzywającym tychże właścicieli do dobrowolnego odstąpienia nieruchomości za cenę określoną w art. 28 dekretu (k.24 i k.26 akt adm., teczka 3/3), pod poz. 42 wskazany został I. M. – hipoteczny właściciel w udziale 9/10 przedmiotowej nieruchomości. Jak z akt sprawy wynika, ww. wezwanie było wywieszone na tablicy ogłoszeń organu dzielnicowego od dnia 15 sierpnia 1954 r. do dnia 29 września 1954 r. Z akt wynika także, iż decyzją z dnia 30 września 1954 r. organ poinformował o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego – I. M. znajduje się pod pozycją 42 wykazu właścicieli. Zaś obwieszczeniem z dnia 8 marca 1955 r. poinformowano o terminie i miejscu rozprawy wywłaszczeniowej (tu również m. in. I. M. znajduje się pod pozycją 42 w wykazie właścicieli). Zatem hipoteczny właściciel – I. M. miał wiedzę o postępowaniu wywłaszczeniowym. Co więcej, z akt sprawy wynika, że w dniu 31 marca 1955 r. (protokół - teczka1/3 akt adm.) oraz w dniu 28 września 1956 r. czynnie i aktywnie uczestniczył w rozprawie zarządzonej w toku postępowania wywłaszczeniowego (protokół rozprawy k- 50 akt adm., teczka 3/3). Natomiast po śmierci I. M., o czym organ miał wiedzę, a co wynika chociażby z protokołu rozprawy odszkodowawczej z 28 lipca 1961 r., z protokołu rozprawy wywłaszczeniowej z 18 kwietnia 1964 r., jak też z pisma J. C. z 27 kwietnia 1964 r., organ wywłaszczeniowy za stronę postępowania uznał spadkobierców I. M. Wynika to jednoznacznie z objętego wnioskiem o stwierdzenie nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej w Ł. o wywłaszczeniu z 15 maja 1964 r. Sa I-436/54/60, które zostało adresowane do J. C. i J. M., a nie do zmarłego I. M. Wprawdzie w treści decyzji wymieniono I. M., lecz uczyniono to w celu opisu nieruchomości, a co jest zrozumiałe wobec tego, że był on ujawniony w księdze wieczystej, jako współwłaściciel nieruchomości, zaś spadkobierca nie dopełnił formalności spadkowych. A skutkiem tego spadkobierca nie był ujawniony wówczas w księdze wieczystej przedmiotowej nieruchomości. Wskazać należy, że na podstawie art. 18 ust. 1 dekretu z dnia 11 października 1946 r. Prawo rzeczowe (Dz. U. Nr 57, poz. 319) istniało domniemanie, że prawo jawne z księgi wieczystej jest wpisane zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym. Jednocześnie art. 29 zdanie 1 dekretu z dnia 11 października 1946 r. Prawo o księgach wieczystych (Dz. U. Nr 57, poz. 320) nakładał na właściciela nieruchomości obowiązek ujawnienia swego prawa. To oznacza, że ewentualne zaniechanie ujawnienia przez właścicieli ich praw w księdze wieczystej stanowi okoliczność dla nich niekorzystną. Ponadto, w chwili wydania przedmiotowego orzeczenia wywłaszczeniowego obowiązywał art. 46 dekretu z dnia 8 października 1946 r. Prawo spadkowe (Dz. U. Nr 60, poz. 328) zgodnie z którym, w stosunku do osób trzecich, nie roszczących sobie praw do spadku w charakterze spadkobierców, spadkobierca mógł powołać się na następstwo prawne po spadkodawcy tylko wtedy, gdy uzyskał stwierdzenie swych praw do spadku. Należy przede wszystkim zauważyć, iż objęta postępowaniem wywłaszczeniowym nieruchomość, z uwagi na śmierć I. M. i nieujawnienie następców prawnych w księdze wieczystej prowadzonej dla tej nieruchomości, nie miała uregulowanego stanu prawnego w czasie trwania postępowania wywłaszczeniowego. Prowadzenie w takiej sytuacji postępowania wywłaszczeniowego nie może być jednak postrzegane jako rażące naruszenie prawa, bowiem przepisy dekretu (podobnie zresztą jak ustawy wywłaszczeniowej z 1958 r., jak i obecnie obowiązujące przepisy art. 113 ust. 6 i 7 oraz art. 114 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami) dopuszczały prowadzenie tego rodzaju postępowania wobec nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym. W aspekcie wykładni systemowej wewnętrznej odwołać się należy m.in. do art. 40 ust. 1 i art. 21 ust. 2 dekretu, z których wynika, że możliwe było wywłaszczenie nieruchomości o nieustalonym stanie prawnym, a skutek prawny orzeczenia następował tu niezależnie od tego, kto był rzeczywiście właścicielem danej nieruchomości w chwili orzekania. Wniosek ten potwierdza również art. 17 ust. 3 pkt 5 dekretu, który reguluje sytuację, gdy wniosek dotyczy nieruchomości nie mającej urządzonej księgi wieczystej i dla której nie jest prowadzony zbiór dokumentów (por. wyrok NSA z dnia 11 września 2008 r. sygn. I OSK 2256/16). Wskazać należy, że zgodnie z art. 26 ust. 3 dekretu, jeżeli złożone w terminie wyjaśnienia (ust. 1) albo dalsze postępowanie wyjaśniające, które w razie potrzeby może być zarządzone, ujawnią istnienie sporu co do tytułu własności nieruchomości, prezydium wojewódzkiej rady narodowej (odwoławcza komisja wywłaszczeniowa) odeśle strony na drogę postępowania sądowego. W tym przypadku postępowanie wywłaszczeniowe toczyć się będzie dalej przeciwko osobie, ujawnionej jako właściciel w księdze wieczystej lub zbiorze dokumentów. Ustalenie obowiązku wykonawcy narodowych planów gospodarczych z art. 30 ust. 1 - jeżeli osoba właściciela może mieć wpływ na to ustalenie - nastąpi po prawomocnym rozstrzygnięciu sporu. Z art. 26 ust 1 dekretu wynika natomiast, że to na osobie nieujawnionej w księdze wieczystej jako właściciel, ciąży złożenie właściwego dokumentu, aby postępowanie mogło być kontynuowane z jej udziałem. Z kolei, na podstawie art. 21 ust. 2 dekretu, obligatoryjnymi elementami orzeczenia wywłaszczeniowego było: ustalenie przedmiotu i rozmiaru wywłaszczenia, wskazanie na czyją rzecz nastąpiło wywłaszczenie oraz uzasadnienie przyjęcia lub odrzucenia wniosków i sprzeciwów. Należy również zauważyć, że na podstawie art. 40 ust. 1 zdanie 1 dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r., orzeczenie o wywłaszczeniu "przenosiło prawo własności nieruchomości na rzecz wywłaszczającego z dniem zgłoszenia wniosku o wywłaszczenie". Zatem nie może być uzasadnionych wątpliwości co do tego, że w świetle prawa obowiązującego w dacie wydawania orzeczenia wywłaszczeniowego, organ administracji publicznej, kierując się zasadą zaufania do wpisów w księdze wieczystej, nie dopuścił się rażącego naruszenia prawa. Konsekwentna w tej kwestii pozostaje judykatura przyjmując, że w tak przedstawiającym się stanie prawnym, brak ujawnienia się spadkobierców zmarłego właściciela w księdze wieczystej nie może wywoływać korzystnych dla nich skutków (por. wyrok NSA z dnia 16 września 2022 r. sygn. akt I OSK 1772/19, wyrok NSA z dnia 14 października 2009 r. sygn. akt I OSK 871/08). Wobec powyższego należy zauważyć, że na gruncie przepisów dekretu z 1949 r. dopuszczalne było wydanie decyzji wywłaszczeniowej w sytuacji, w której właściciel ujawniony w księdze wieczystej nie żył (jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie), a równocześnie nie przeprowadzono postępowania o stwierdzenie nabycia spadku. Nie oznacza to, że w takiej sytuacji decyzja wywłaszczeniowa musi obarczona być jedną w wad nieważności, o których mowa w art. 156 § 1 K.p.a. Ewentualne pominięcie przez organ administracji w takim przypadku następców prawnych dotychczasowego właściciela może być co najwyżej rozważane w kategoriach zaistnienia przesłanki wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a.). Z akt niniejszej sprawy wynika ponadto, że pismem z dnia 24 lutego 1964 r. Prezydium Rady Narodowej w Ł. zobowiązało J. C. do przedłożenia postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po I. M. do dnia 9 marca 1964 r., jednak nie wykonała ona tego wezwania (k- 123 akt adm., teczka 3/3 ) Z kolei w protokole rozprawy zarządzonej w toku postępowania z dnia 28 kwietnia 1964 r., matka J. M. (spadkobiercy po I. M.) – J. C. – wskazała, że postępowanie spadkowe po zmarłym w dniu 28 grudnia 1958 r. I. M. nie zostało przeprowadzone. W piśmie z dnia 28 marca 1964 r. wskazała, że rozwiodła się z mężem w 1947 r. i nie zgłasza żadnych pretensji spadkowych (k- 119, 120 akt adm., teczka 3/3). Zaś w piśmie z dnia 27 kwietnia 1964r. podała, że jej pełnoletni już syn J. M. – ówcześnie student Politechniki W. – nie przeprowadził postępowania spadkowego po zmarłym ojcu, gdyż nie ma funduszy na przeprowadzenie takiego postępowania. Wskazała czasowy adres zamieszkania syna. Natomiast podnoszona kwestia braku udziału J. M. w postępowaniu wywłaszczeniowym, czy też nieudzielenia pełnomocnictwa matce J. C. mogłyby być skuteczne w postępowaniu wznowieniowym, nie zaś w postępowaniu o stwierdzenie nieważności orzeczenia. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy należało zatem, wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie, wziąć pod uwagę, że organ prowadzący postępowanie wywłaszczeniowe uzyskał w toku postępowania wiadomość o śmierci I. M., jednakże w aktach wywłaszczeniowych nie ma postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku po nim, jak również jego spadkobierca nie ujawnił swoich praw w księdze wieczystej nieruchomości przed wydaniem orzeczenia wywłaszczeniowego. Postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku po zmarłym I. M. zostało bowiem wydane dopiero w dniu 16 kwietnia 2012 r. przez Sąd Rejonowy dla [...] w Ł. I Wydział Cywilny. Stwierdza ono, że spadek po zmarłym w dniu 22 grudnia 1958 r. I. M. nabył w całości jego syn J. M. Należy przy tym zaznaczyć, że skarżący kasacyjnie nie twierdzi, że jako spadkobierca I. M. przed wydaniem orzeczenia wywłaszczeniowego złożył stosowne postanowienie spadkowe do akt sprawy wywłaszczeniowej albo że ujawnił swoje prawa w księdze wieczystej nieruchomości. Wręcz przeciwnie – z akt sprawy wynika, że odmówił on przeprowadzenia postępowania spadkowego po zmarłym ze względu na koszty postępowania sądowego – o czym wspomniano powyżej. Zatem, jeśli w niniejszej sprawie spadkobierca I. M. do czasu wydania decyzji wywłaszczeniowej nie został ujawniony w księdze wieczystej i nie przedstawił postanowienia spadkowego, to wskazanie I. M. w orzeczeniu wywłaszczeniowym przy opisie nieruchomości, jako jej właściciela wpisanego do księgi wieczystej, nie można uznać za rażące naruszenie prawa. Przepisy dekretu należy odczytywać tak, że to na spadkobiercach ciążył obowiązek ujawnienia swoich praw do nieruchomości, a jeśli są w tym zakresie wątpliwości w wykładni prawa, to nie mogą być podstawą do uznania rażącego naruszenia prawa. Dlatego również wskazane w skardze kasacyjnej jako naruszone przepisy rozporządzenia Prezydenta RP o postępowaniu administracyjnym z 22 marca 1928 r. nie mogły przemawiać za słusznością stanowiska strony skarżącej kasacyjnie. W szczególności, gdy się zważy, że przepisy rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym stosuje się tylko, jeżeli dekret nie stanowi inaczej (art. 11 ust. 1 dekretu). Dopuszczalność wywłaszczenia nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym – których nadto właściciele zaniechali obowiązku ujawnienia swojego prawa w księdze wieczystej – nie uzasadnia zatem zapewnienia ochrony prawnej przez stosowanie trybu nadzwyczajnego stwierdzenia nieważności, skoro nie jest prawnie oczywiste, że podjęte rozstrzygnięcie w takim przypadku stanowi kwalifikowaną, rażącą postać naruszenia prawa. Należy mieć również na uwadze, że przedmiotowe postępowanie wywłaszczeniowe dotyczyło wielu nieruchomości, czyli niewątpliwie obejmowało "większą ilość osób" w rozumieniu dekretu z 1949 r. Uzasadniało to stosowanie procedury doręczeń najistotniejszych w sprawie dokumentów (w tym samego orzeczenia wywłaszczeniowego) w drodze obwieszczeń publicznych we właściwych gminach. Jeżeli chodzi o postępowania, w których strony są zawiadamiane w drodze obwieszczeń, to przyjmuje się, że obwieszczenie ma ten skutek, iż każdy zainteresowany, kto uważa się za stronę postępowania, może dowiedzieć się o toczącym się postępowaniu i jego przebiegu, co umożliwia ewentualny czynny w nim udział. W związku z tym do podmiotów zainteresowanych tym postępowaniem, a nie do organu prowadzącego postępowanie, należy wówczas podjęcie czynności zapewniających im czynne uczestnictwo w postępowaniu administracyjnym. Przywołane powyżej regulacje prawne dekretu, dopuszczając możliwość prowadzenia postępowań wywłaszczeniowych w odniesieniu do nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym, przez co należy rozumieć także te nieruchomości, których rzeczywisty stan prawny nie był odzwierciedlany w księdze wieczystej lub zbiorze dokumentów, przewidywały w istocie konieczność odwoływania się w decyzjach wywłaszczeniowych albo do ujawnionego dotychczasowego właściciela albo do niesprecyzowanych z imienia i nazwiska spadkobierców dawnych właścicieli, nieujawnionych w księdze wieczystej lub zbiorze dokumentów. Nie można zatem zgodzić się z zarzutami kasacji naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku przywołanymi przepisami w pkt 1 skargi kasacyjnej, podnoszonymi z uwagi na nieuwzględnienie w toku dotychczasowego postępowania, że decyzja wywłaszczeniowa skierowana została do osób zmarłych. Zaprzecza bowiem temu zarówno istnienie po stronie organu świadomości tego, że zmarł właściciel nieruchomości ujawniony w księdze wieczystej, jak i zakres prowadzonego postępowania administracyjnego, uwzględniający fakt skierowania wywłaszczenia do nieruchomości o nieuregulowanym, z tego właśnie powodu, stanie prawnym. Jednoznacznie wynika to z zakresu prowadzonego postępowania już po śmierci I. M., kierowaniu korespondencji do jego byłej żony, która podawała, że działa wobec jedynego spadkobiercy a wspólnego syna J. M. i opisanych powyżej okoliczności faktycznych sprawy. Nawet we wniosku o stwierdzenie nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego z dnia 11 października 2013 r. strona wnioskująca przyznała, że w odpowiedzi na pismo organu z 23 stycznia 1959 r. dotyczące przyznania działki zamiennej "była żona I. M., J. C. wraz z J. M. zgodziła się na przyjęcie zaproponowanej działki z zastrzeżeniem, że powinna być oparkaniona, prosząc jednocześnie o załatwienie spraw formalnych związanych z nabyciem działki". Także więc i to potwierdza uczestnictwo spadkobierców I. M. w postępowaniu wywłaszczeniowo – odszkodowawczym. Przy czym raz jeszcze podkreślić należy, że rażące naruszenie prawa zachodzi wówczas, gdy treść decyzji pozostaje w wyraźnej i oczywistej sprzeczności z treścią obowiązującego prawa i gdy charakter tego naruszenia powoduje, że owa decyzja nie może być akceptowana jako akt wydany przez organ praworządnego państwa. Podkreślenia wymaga, że nie chodzi tutaj o błędy w wykładni prawa, lecz o przekroczenie prawa w sposób jasny i oczywisty. Mając zatem na uwadze zasadę trwałości decyzji administracyjnych oraz okoliczności faktyczne i prawne niniejszej sprawy należy stwierdzić, że w zaskarżonym wyroku nie doszło do naruszenia powołanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego. Wobec tego, zasadnie Sąd I instancji wskazał, iż nie doszło do rażącego naruszenia prawa, co skutkowało odmową stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji. Odnośnie do naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a., należy zaznaczyć, że z jego naruszeniem mamy do czynienia w przypadku, gdy motywy wyroku nie odpowiadają wymogom tego przepisu, przy czym nie każde uchybienie temu przepisowi może stanowić skuteczną podstawę skargi kasacyjnej, a jedynie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Za jego pomocą nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego, czy też stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego. Na tej podstawie można kwestionować kompletność elementów uzasadnienia, a nie jego prawidłowość merytoryczną. Ewentualna wadliwość argumentacji, bądź prezentowanie przez stronę innego poglądu, niż wskazany w uzasadnieniu, nie stanowi o naruszeniu przez sąd art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie zaskarżonego w niniejszej sprawie wyroku zawiera wymagane elementy i sporządzone zostało w sposób umożliwiający zapoznanie się ze stanowiskiem Sądu I instancji, co także umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie występuje sprzeczność, wskazywana w skardze kasacyjnej, polegająca na tym, że Sąd uznał, iż prawidłowo w zaskarżonej decyzji organ administracyjny przeanalizował upływ czasu w rozumieniu przepisu art. 156 § 2 K.p.a. w obecnym brzmieniu, podczas gdy w dacie wydania decyzji przez organ tj. w dniu 16 kwietnia 2020 r., przepis art. 156 § 2 K.p.a. w obecnym brzmieniu jeszcze nie obowiązywał. W istocie, w dniu 16 września 2021 r. weszła w życie ustawa z dnia 11 sierpnia 2021 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r., poz. 1491). Do art. 158 K.p.a. dodała ona § 3 w brzmieniu "Jeżeli od dnia doręczenia lub ogłoszenia decyzji, o której mowa w art. 156 § 2, upłynęło trzydzieści lat, nie wszczyna się postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji". Należy jednak zauważyć, że w niniejszej sprawie, organ nie umorzył postępowania z powodu upływu czasu, o którym mowa w ww. przepisie po zmianie, lecz odmówił stwierdzenia nieważności decyzji wywłaszczeniowej w części, gdyż uznał, że nie wystąpiły przesłanki do stwierdzenia nieważności. Sąd zaznaczył jedynie, że w kontekście całości sprawy istotny jest też znaczny upływ czasu od daty wydania decyzji wywłaszczeniowej (15 maja 1964 r.) i że czas ten ma w sprawie istotne znaczenie – zwłaszcza w kontekście możliwości uzyskania pełnej dokumentacji archiwalnej – na co trafnie wskazał organ. Sąd instancji podał, że ww. nowelizacja miała na celu dostosowanie prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 maja 2015 r., sygn. akt P 46/13. Rozważania Sądu w tym zakresie – może nieco zbyt obszerne jak na potrzeby niniejszej sprawy – nie miały jednak przesądzającego znaczenia dla jej rozstrzygnięcia. Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw, a zaskarżony wyrok odpowiada prawu. Z tych względów, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł, jak w sentencji.

Informacje o sprawie

Data wpływu
8 lutego 2023
Skarżony organ
Minister Rozwoju
Sędziowie
Jolanta Górska Jolanta Rudnicka /przewodniczący sprawozdawca/ Monika Nowicka

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny