Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II GSK 2952/14

Wyrok NSA z 25 maja 2016 r., II GSK 2952/14 – znaki towarowe

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
25 maja 2016
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Drachal (spr.) Sędziowie NSA Małgorzata Rysz Wojciech Kręcisz Protokolant Sylwia Koszewska po rozpoznaniu w dniu 25 maja 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej KIKO S.r.l., Bergamo, Włochy od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 8 września 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 1418/14 w sprawie ze skargi KIKO S.r.l., Bergamo, Włochy na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 3 września 2013 r. ,nr Sp. 82/11 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 8 września 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 1418/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 3 września 2013 r. nr Sp. 82/11 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Sąd pierwszej instancji przyjął następujący stan faktyczny i prawny. W dniu 30 marca 2010 r. Kiko S.r.l. z siedzibą w Bergamo, Włochy wniosła sprzeciw wobec udzielenia prawa ochronnego decyzją Urzędu Patentowego RP z 16 marca 2009 r. na rzecz Mirosława Kika na słowny znak towarowy "KIK" o nr R-215374 przeznaczony do oznaczania towarów z klasy 3 - kosmetyki, maseczki kosmetyczne, preparaty kosmetyczne do pielęgnacji skóry oraz z klasy 5 - preparaty farmaceutyczne, środki do leczenia oparzeń, materiały opatrunkowe. Jako podstawę prawną żądania spółka wskazała art. 246 w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej - j.t. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm. (powoływana jako: p.w.p.). Zdaniem wnoszącej sprzeciw, sporny znak jest myląco podobny do znaków towarowych, do których jest uprawniona tj. do znaku słownego "KIKO" o nr IR 733058, zgłoszonego w trybie międzynarodowym z pierwszeństwem od 24 marca 2000 r., przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy 3, takich jak: mydła, środki perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów, środki do czyszczenia zębów, a także do znaku słownego "KIKO" o nr CTM 1141126, zgłoszonego w trybie wspólnotowym z pierwszeństwem od 12 kwietnia 1999 r., przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy 3, takich jak: kosmetyki upiększające dla kobiet. Spółka wskazała, że znaki przeciwstawione są skierowane do podobnej klienteli oraz wprowadzane do obrotu za pomocą podobnych kanałów dystrybucji. Oznaczenia są do siebie podobne zarówno pod względem wizualnym, jak i fonetycznym. Różnica między nimi sprowadza się do jednej litery. Ze względu na warunki obrotu, istnieje - zdaniem strony - ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd polegające na tym, iż będą oni mylnie zakładać, iż towary oznaczane porównywanymi znakami towarowymi pochodzą od tego samego przedsiębiorcy. W odpowiedzi na sprzeciw uprawniony uznał go za bezzasadny i podniósł, że rejestracja przeciwstawianego znaku "KIKO" o nr IR 733058 nastąpiła w dacie trwania jego prawa wyłącznego na znak towarowy "KIK" o nr R - 93807 z pierwszeństwem od 13 lipca 1994 r. Zakwestionował ponadto twierdzenie wnoszącego sprzeciw o podobieństwie porównywanych oznaczeń i podkreślił, że sporny znak stanowi jego pełne nazwisko, a wszystkie towary wychodzące z prowadzonego przez niego jednoosobowo przedsiębiorstwa muszą być sygnowane jego nazwiskiem. Decyzją z dnia 3 września 2013 r. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw. W ocenie organu, porównywane znaki przeznaczone są do oznaczania towarów identycznych jedynie w klasie 3. Stanowią bowiem szeroko rozumiane kosmetyki, a więc produkty, które mają upiększać i pielęgnować ciało. Towary te - co do zasady - są nabywane w takich samych punktach sprzedaży - drogeriach, i kierowane do tego samego grona odbiorców - ogółu polskich konsumentów, którzy nie zachowują podwyższonego stopnia uwagi przy ich zakupie. Brak jest natomiast podobieństwa towarów w odniesieniu do klasy 5. Ze względu na stwierdzoną identyczność towarów w klasie 3 organ dokonał następnie analizy porównawczej oznaczeń w celu ustalenia, czy zachodzi kolejna przesłanka wskazana w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Organ stwierdził, że porównywane znaki mają charakter fantazyjny, w związku z tym nie można ich uznać za podobne na płaszczyźnie znaczeniowej. W odniesieniu natomiast do pozostałych płaszczyzn postrzegania organ przyjął, że okoliczność, iż znak sporny "KIK" zawiera się w znakach mu przeciwstawionych "KIKO" nie może automatycznie przesądzać o podobieństwie badanych oznaczeń. Niedopuszczalne jest bowiem wnioskowanie o podobieństwie znaków oparte wyłącznie na analitycznym zestawieniu poszczególnych liter, w oderwaniu od ogólnego kontekstu i brzmienia porównywanych znaków towarowych. Według przedstawionej przez organ argumentacji zarówno znak sporny, jak i znaki przeciwstawione są znakami krótkimi, łatwymi w całości do zapamiętania, w związku z tym różniąca znaki końcowa litera "O" zostanie dostrzeżona przez odbiorców. Znak sporny jest znakiem trzyliterowym, jednosylabowym podczas gdy znaki przeciwstawione składają się z czterech liter i dwóch sylab, co wpływa na ich postrzeganie jako odmiennych od znaku spornego oraz dłużej brzmiących w wymowie. Znaki "KIK" i "KIKO" składają się z głosek dźwięcznych i dobrze słyszalnych. W szczególności samogłoska "O", umieszczona na końcu wyrazów stanowiących znaki przeciwstawione jest dobrze słyszalna. Ze względu na powyższe różnice organ stwierdził brak podobieństwa badanych znaków towarowych w warstwie wizualnej i fonetycznej. Oceniając ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów organ przyjął, iż grono potencjalnych odbiorców towarów z klasy 3, do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe, jest szerokie, gdyż kosmetyki są towarami powszechnego użytku, nabywanymi przez wszystkich konsumentów dbających o urodę i higienę. Przeciętny konsument to osoba należycie poinformowana, uważna i ostrożna. Mając na względzie zachowanie odbiorcy przeciętnego, który świadomie poszukuje właściwego towaru i w sposób przemyślany wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami organ uznał, że w rozpatrywanej sprawie, nie zachodzi ryzyko wystąpienia pomyłki wśród odbiorców towarów z klasy 3 oznaczanych tymi znakami towarowymi. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego spółka Kiko zaskarżyła powyższą decyzję w części obejmującej towary z klasy 3 zarzucając organowi: naruszenie art. 7 i art. 8 k.p.a. polegające na niewyjaśnieniu stanu faktycznego sprawy poprzez: niedokonanie całościowej oceny podobieństwa oznaczeń poprzez pominięcie przy ocenie podobieństwa oznaczeń (znaków) płaszczyzny wizualnej i pełni płaszczyzny fonetycznej; niedokonanie całościowej oceny podobieństwa oznaczeń wskutek niedokonania faktycznego bilansu cech wspólnych oraz różnic, które determinują ryzyko pomyłki; nieustalenie poziomu uwagi przeciętnego konsumenta towarów oznaczanych porównywanymi znakami towarowymi, jako okoliczności mającej wpływ na zaistnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd; naruszenie art. 11 i art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 252 p.w.p. poprzez niewyjaśnienie przesłanek, którymi kierował się organ przy załatwieniu sprawy oraz brak należytego uzasadnienia zaskarżonej decyzji w zakresie ustaleń faktycznych stanowiących podstawę wydania zaskarżonej decyzji; naruszenie art. 77 § 1 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, a w szczególności brak wnikliwie przeprowadzonej analizy podobieństwa przeciwstawionych znaków; oraz naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez błędną wykładnię prowadzącą do błędnych ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia. Z uwagi na zarzucane naruszenia skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w odniesieniu do zakresu obejmującego towary w klasie 3. Według stanowiska skarżącej, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji brak jest zestawienia podobieństw i różnic występujących w przeciwstawionych oznaczeniach. Organ nie określił również przesłanek dotyczących poziomu uwagi przeciętnego odbiorcy towarów w klasie 3. Brak ustaleń w tym zakresie wpłynął na zakres przeprowadzonej przez organ analizy, co do podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń. Skarżąca podniosła, że odbiorca zwraca większą uwagę na pierwsze człony znaków, a mniejszą na końcowe oraz, że dla odbiorcy decydujące znaczenie mają zbieżne elementy, gdyż przeciętny odbiorca zazwyczaj nie analizuje szczegółowo elementów znaku, lecz odbiera znak na podstawie ogólnego wrażenia. Im bardziej podobne są towary w porównywanych znakach, tym większa możliwość uznania znaków za podobne. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko przedstawione w zaskarżonej decyzji. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Urząd Patentowy RP dokonał bowiem wyczerpującej oceny przesłanek z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Ocena organu w powyższym zakresie opiera się na całościowym wrażeniu wywołanym przez znaki, ze szczególnym uwzględnieniem elementów dominujących i odróżniających, została przeprowadzona na różnych płaszczyznach postrzegania, z uwzględnieniem ogólnego wrażenia jakie znaki wywierają na odbiorcę. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji dokonano pełnej i wystarczającej analizy podobieństwa w płaszczyźnie znaczeniowej, fonetycznej i wizualnej szczegółowo przedstawiając opis znaków i stanowisko co do braku podobieństwa znaków w każdej z płaszczyzn. W szczególności z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że co prawda sporny znak "KIK" zawiera się w całości w znakach "KIKO", to jednak litera "O" dostatecznie różnicuje znaki w płaszczyznach fonetycznej i wizualnej. W płaszczyźnie fonetycznej samogłoska "O" jest dobrze słyszalna, zaś w płaszczyźnie wizualnej litera "O" znajduje się na końcu wyrazu, a zatem zostanie zauważona przez odbiorców. Natomiast w płaszczyźnie znaczeniowej przedmiotowe znaki jako fantazyjne nie są podobne. W decyzji wskazano także, że odmienna ilość sylab oraz dźwięczne głoski przyczyniają się do zróżnicowania znaków. Urząd Patentowy RP trafnie też uznał, że nie zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, ze względu na przyjęty model przeciętnego konsumenta, który jest osobą dobrze poinformowaną, należycie uważną i ostrożną, a także z uwagi na charakter towarów. Wojewódzki Sąd Administracyjny podzielił stanowisko organu, iż porównywane znaki, oceniane jako całość, są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a brak tego podobieństwa wyklucza ryzyko konfuzji. Sąd ten stwierdził ponadto, iż uzasadnienie zaskarżonej decyzji spełnia wymagania określone w art. 107 § 3 k.p.a. Urząd Patentowy RP w dostatecznym stopniu i wyraźnie wskazał w nim przesłanki faktyczne i prawne, z powodu których nastąpiło oddalenie sprzeciwu. W skardze kasacyjnej skierowanej do Naczelnego Sądu Administracyjnego spółka Kiko zaskarżyła powyższy wyrok w całości na podstawie art. 174 pkt i i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; obecnie t.j. z 2016 r. poz. 718 (powoływana jako: p.p.s.a.) zarzucając Sądowi pierwszej instancji: 1) naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 3 § 1, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c oraz art. 151 p.p.s.a., przez dokonanie kontroli zaskarżonej decyzji w sposób nieprawidłowy i nieuwzgędnienie sformułowanych w skardze zarzutów dotyczących naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, mającego istotny wpływ na wynik sprawy i przyjęcie, iż organ administracji dokonał prawidłowej oceny podobieństwa wcześniejszych znaków towarowych "KIKO" nr IR 733058 i "KIKO" nr CTM 1141126 w stosunku do późniejszego znaku towarowego "KIK" nr R215374 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, t.j. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., przez jego niewłaściwe zastosowanie, przejawiające się w przyjęciu za Urzędem Patentowym RP, iż pomiędzy znakami towarowymi "KIKO" nr IR-733058 i "KIKO" nr CTM 1141126 oraz "KIK" nr R-215374, przy jednoczesnej identyczności lub podobieństwie towarów pod tymi znakami, nie zachodzi podobieństwo mogące skutkować wprowadzeniem odbiorców w błąd. Z uwagi na zarzucane naruszenia strona wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej spółka powołała się na stanowisko prezentowane w orzecznictwie, zgodnie z którym podobieństwo znaków ocenia się według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic. Zdaniem wnoszącej skargę kasacyjną, w rozpatrywanej sprawie organ zignorował przewagę cech wspólnych porównywanych oznaczeń, a WSA przyjął błędne w tym zakresie ustalenia organu. Samo dodanie jednej litery "O" w odniesieniu do znaków towarowych uznanych za "krótkie" nie wyklucza możliwości powstania pomyłek wśród odbiorców. Podstawowe znaczenie z punktu widzenia zdolności odróżniającej spornego znaku towarowego przypisać należy elementowi "KIK" - łudząco podobnemu do przeciwstawionych znaków towarowych. Według przedstawionej przez spółkę argumentacji, Wojewódzki Sąd Administracyjny sprowadził problem badania występowania ryzyka konfuzji wyłącznie do oceny podobieństwa znaków towarowych, ignorując przy tym zasadę, zgodnie z którą ryzyko to należy oceniać w sposób całościowy, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych okoliczności sprawy, w tym możliwości błędnego przypisania przez odbiorców związków prawnych, gospodarczych lub organizacyjnych między przedsiębiorcami. Zdaniem wnoszącej skargę kasacyjną, w rozpatrywanej sprawie zbieżności między porównywanymi znakami towarowymi powodować mogą sytuacje, w których odbiorcy, spotykając się w obrocie z artykułami kosmetycznymi oznaczonymi spornym znakiem towarowym, przypuszczać będą, iż Mirosław Kik legitymuje się zgodą spółki KIKO na używanie jej znaku towarowego, a między przedsiębiorcami występują określone związki organizacyjne, gospodarcze lub prawne, istotne dla oznaczania i wprowadzania towarów do obrotu. Strona podniosła, że ocenę przesłanki ryzyka wprowadzenia w błąd należy oprzeć na ogólnym wrażeniu jakie porównywane znaki towarowe wywołują wśród odbiorców. Przy czym odbiorcy rzadko kiedy mają możliwość bezpośredniego zestawienia ze sobą i porównania poszczególnych znaków towarowych, wobec tego polegają oni jedynie na zachowanym w pamięci niedoskonałym "obrazie" znaku towarowego, na który istotny wpływ mają zbieżne elementy oznaczeń. Przy wysokim podobieństwie lub identyczności towarów oraz podobieństwie samych oznaczeń, powstanie pomyłek wśród odbiorców jest bardzo możliwe. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie. Na wstępie podkreślenia wymaga, iż stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje konkretną sprawę w granicach zarzutów skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny zostały wymienione w § 2 powołanego artykułu. W niniejszej sprawie nie występuje żadna z okoliczności stanowiących o nieważności postępowania prowadzonego przez WSA w Warszawie, co powodowałoby konieczność zakończenia kontroli instancyjnej już na tym etapie. Zarzuty skargi kasacyjnej zostały natomiast skonstruowane na obu podstawach przewidzianych w art. 174 p.p.s.a. W takiej sytuacji - co do zasady - Sąd drugiej instancji rozpoznaje w pierwszej kolejności zarzuty obejmujące naruszenie prawa procesowego. Konieczność wyboru takiej kolejności rozpoznania zarzutów kasacyjnych wynika z tego, że ocena prawidłowości stosowania prawa materialnego może być dokonana tylko wtedy, gdy stan faktyczny sprawy nie budzi zastrzeżeń albo gdy nie został on skutecznie zakwestionowany w postępowaniu kasacyjnym. W rozpatrywanej sprawie strona skarżąca kasacyjnie podnosi, iż Sąd pierwszej instancji naruszył art. 3 § 1 p.p.s.a., art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. oraz 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi pomimo, że objęte kontrolą decyzje powinny podlegać uchyleniu. Zarzut naruszenia tego przepisu mógł okazać się skuteczny w przypadku stwierdzenia, że organ naruszył powołane w ramach środka odwoławczego art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. oraz wykazania przez skarżącą, że wskazane naruszenia miały lub mogły mieć wpływ na wynik sprawy, a ponadto, że wpływ ten był istotny. Z tej perspektywy zauważyć trzeba, że w objętym sądową kontrolą postępowaniu - inicjowanym na skutek uznania sprzeciwu za bezzasadny, zakres badania sprawy przez organ patentowy wyznaczał powołany w podstawie sprzeciwu art.132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Naruszenia zarzucane na etapie skargi kasacyjnej dotyczyły dokonanej przez organ i zaaprobowanej przez Sąd pierwszej instancji, oceny okoliczności faktycznych w zakresie przewidzianej w tym przepisie przesłanki podobieństwa znaków towarowych. Wbrew twierdzeniom strony skarżącej kasacyjnie, z uzasadnienia zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego wynika, że organ przeprowadził dokładnie i wyczerpująco analizę podobieństwa spornego znaku do znaków przeciwstawionych odnosząc się zarówno do znaczeniowej, wizualnej, jak i fonetycznej płaszczyzny postrzegania znaków. W ramach tej analizy uwzględnił zarówno podobieństwa znaków, jak i istniejące między nimi różnice. Odnosił się przy tym nie tylko do poszczególnych elementów porównywanych znaków, ale też do wywoływanego przez nie ogólnego wrażenia. Urząd Patentowy wyjaśnił, z jakiego powodu przyjął, że w przypadku porównywanych znaków dominujący charakter mają różnice. Trafnie zauważył, iż porównywane znaki są znakami krótkimi, łatwymi w całości do zapamiętania, w związku z tym różniąca je końcowa litera "O" zostanie zauważona przez odbiorców. Litera ta znajduje się na końcu wyrazów w znakach przeciwstawionych, co powoduje, że jest dobrze widoczna. W tym usytuowaniu samogłoska "O" jest też wyraźnie słyszalna w warstwie fonetycznej. Znaki różnicuje też odmienna ilość sylab, głosek dźwięcznych i liter. Ze względu na niekwestionowany brak podobieństwa porównywanych znaków na płaszczyźnie koncepcyjnej nie można też przyjąć, by wskazane różnice zostały złagodzone i przez to nie zostały przez odbiorcę dostrzeżone. Z omówionych względów organ miał w pełni uzasadnione podstawy by przyjąć, iż dla odbiorcy, będącego osobą należycie poinformowaną, uważną i ostrożną, różnica pomiędzy porównywanymi znakami będzie widoczna na tyle, że ryzyko wprowadzenia w błąd poprzez oznaczenie nimi towarów z klasy 3 nie wystąpi. Stanowisko to znajduje dodatkowo potwierdzenie w poglądach prezentowanych w doktrynie i orzecznictwie, według których w przypadku "znaków krótkich" - tj. takich, które nie przekraczają 5 liter, o braku podobieństwa w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. świadczyć może nawet różnica jednej tylko litery (zob.: wyrok NSA z dnia 11 grudnia 2012 r. sygn. akt II GSK 1788/11 i powołana w nim literatura, dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Powyższe prowadzi do wniosku, że Urząd Patentowy wyczerpująco rozpatrzył materiał dowodowy sprawy oraz dokonał jego wnikliwej analizy i oceny. Dokładnie wyjaśnił stan faktyczny sprawy w niezbędnym dla jej rozstrzygnięcia zakresie, czemu dał wyraz w uzasadnieniu decyzji. Prawidłowo zatem Wojewódzki Sąd Administracyjny nie stwierdził uchybień procesowych, które prowadziłyby do uchylenia zaskarżonej decyzji. Niezasadny okazał się również powołany w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie. Jak wskazano, w rozpatrywanej sprawie Sąd pierwszej instancji prawidłowo zaaprobował stan faktyczny ustalony przez organ patentowy, a art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. został w tym stanie prawidłowo zastosowany. W świetle powołanego przepisu, ryzyko skojarzenia nie stanowi samodzielnej przeszkody w rejestracji znaku, gdyż występuje ono jako kategoria błędu. Dla spełnienia przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców błąd, na gruncie omawianej regulacji nie wystarczy zatem samo stwierdzenie luźnego związku między porównywanymi znakami, które można też określić jako przywodzenie na myśl. Z powołanych względów, w odniesieniu do okoliczności rozpatrywanej sprawy, zauważyć trzeba, iż nawet jeśli zostanie dostrzeżone podobieństwo pomiędzy oznaczeniami, to ze względu na wyraźnie dostrzegalne różnice między znakiem spornym, a przeciwstawionymi mu znakami, nie jest ono na tyle silne, by doprowadzić odbiorcę do pomyłki. Jeżeli nawet podobieństwo znaków "KIK" i "KIKO" przeznaczonych do oznaczenia identycznych towarów w klasie 3 zostałoby przez odbiorcę dostrzeżone, to istniejące różnice skłonią dobrze poinformowanego, uważnego i ostrożnego odbiorcę do analizy kwestii pochodzenia towaru od określonego przedsiębiorcy, wykluczając w ten sposób ryzyko wprowadzenia go w błąd. Z uwagi na powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji.

Informacje o sprawie

Data wpływu
18 grudnia 2014
Symbol z opisem
6460 Znaki towarowe
Hasła tematyczne
Własność przemysłowa
Skarżony organ
Urząd Patentowy RP
Sędziowie
Janusz Drachal /przewodniczący sprawozdawca/ Małgorzata Rysz Wojciech Kręcisz

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny