Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

II SA/Bk 341/26

Wyrok WSA w Białymstoku z 21 lipca 2026 r., II SA/Bk 341/26 – wstrzymanie robót budowlanych

Wynik

Uchylono zaskarżone postanowienie

Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku
Data orzeczenia
21 lipca 2026
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Anna Bartłomiejczuk (spr.), Sędziowie sędzia WSA Marta Joanna Czubkowska, sędzia WSA Elżbieta Lemańska, po rozpoznaniu w Wydziale II na posiedzeniu niejawnym w dniu 21 lipca 2026 r. w trybie uproszczonym sprawy ze skargi A. B. i B. B. na postanowienie Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Białymstoku z dnia 10 kwietnia 2026 r. nr WOP.7722.27.2026.MW w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia 1. uchyla zaskarżone postanowienie; 2. zasądza od Podlaskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Białymstoku na rzecz skarżących A. B. i B. B. solidarnie kwotę 100,00 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Zaskarżonym postanowieniem z 10 kwietnia 2026r. nr WOP.7722.27.2026.MW Podlaski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Białymstoku (dalej: "PWINB") odmówił przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Sejnach z dnia 6 marca 2026 r. nr PINB.5140.2.2026 wstrzymujące roboty budowlane. Postanowienie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Postanowieniem z 6 marca 2026 r. znak PINB.5140.2.2026 Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Sejnach (dalej: "PINB") wstrzymał A. i B.B. roboty budowlane prowadzone przy budowie budynku rekreacji indywidualnej usytuowanym we wschodniej części działki nr [...] w miejscowości B., gmina Puńsk. Orzeczenie zostało doręczone B.B. elektronicznie w dniu 15 marca 2026 r. W dniu 29 marca 2026 r. B.B. wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia od postanowienia z 6 marca 2026 r. Przyznał, że orzeczenie doręczono mu 15 marca 2026 r. i termin jego zaskarżenia upływał 23 marca 2026 r., jednak nie mógł wnieść zażalenia w terminie z przyczyn przez siebie niezawinionych, tj. z uwagi na "fakt priorytetowej dla niego i jego rodziny walki z chorobą nowotworową oraz ograniczonymi możliwościami aktywności gospodarczej". Wnioskodawca wyjaśnił, że od listopada 2025 r. przebywa na zwolnieniu lekarskim, a obecnie większość czasu poświęca na badania i przygotowania do pooperacyjnej terapii protonowej w Proton Therapy Center w Czechach zaplanowanej na 10 kwietnia 2026r., co w dużej mierze wyklucza możliwość "normalnego funkcjonowania". Dalej wskazał, że o przyczynie uchybienia terminu zorientował się 28 marca 2026r. (dzień po powrocie ze wstępnych badań w Pradze), w związku z czym wniosek złożył w najszybszym możliwym terminie. Do wniosku o przywrócenie terminu załączono informację o leczeniu szpitalnym w okresie 11-14.12.2025 r., kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego z 2 stycznia 2026 r., zestawienie zaświadczeń lekarskich wystawionych na okres 14 listopada 2025 - 31 marca 2026 r., zażalenie na postanowienie o wstrzymaniu prowadzenia robót budowlanych. W aktach PWINB znajduje się również pismo tego organu z 10 kwietnia 2026r. o sygnaturach WOP.7722.26.2026.MW oraz WOP.7722.27.2026.MW kierowane do A. B., w którym wskazano, że zostaną rozpatrzone wyłącznie wnioski o przywrócenie terminu złożone przez B.B., bowiem ww. została w tych wnioskach jedynie wymieniona, ale ich nie podpisała oraz inne są terminy odbioru korespondencji zawierającej skarżone postanowienie wstrzymujące. Zaskarżonym postanowieniem PWINB odmówił B. B.przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia, bowiem – w ocenie organu - nie uprawdopodobnił on w dostateczny sposób braku winy w uchybieniu terminu. Zdaniem PWINB z art. 58 k.p.a. wynika konieczność spełnienia czterech przesłanek, aby wniosek o przywrócenie terminu był skuteczny. Chodzi o: 1) uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu; 2) złożenie przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu, 3) dochowanie siedmiodniowego terminu (biegnącego od ustania przyczyny spóźnienia) do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, 4) jednoczesne z wnioskiem dopełnienie spóźnionej czynności. Organ odwoławczy podkreślił, że instytucja przywrócenia terminu ma charakter wyjątkowy, dlatego okoliczności wskazywane przez stronę, świadczące o niewystąpieniu zawinienia, muszą mieć charakter wyjątkowy, muszą wskazywać na wystąpienie sytuacji, w których strona nie mogła usunąć przyczyny spóźnienia nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku; strona powinna też uprawdopodobnić, że dopełniła najwyższej w danych okolicznościach staranności. Jak wskazał PWINB do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in. stany nadzwyczajne, takie jak: problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą; przy czym, jak podkreślił, nawet ciężkie kalectwo nie zwalnia z należytej staranności osoby, która przejawia dbałość o swe własne życiowo ważne sprawy; podobnie choroba poświadczona zaświadczeniem lekarskim nie jest okolicznością wystarczającą do wykazania braku winy, strona musi bowiem uprawdopodobnić, że rodzaj choroby uniemożliwiał dokonanie danej czynności oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób. Organ wskazał orzeczenia sądowe na poparcie swojego stanowiska. Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności przedmiotowej sprawy PWINB stwierdził, że wnioskodawca nie wypełnił wszystkich przesłanek warunkujących przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia. W szczególności nie doszło do uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, gdyż wskazywane okoliczności nie świadczą o nagłym zaostrzeniu przebiegu choroby czy wystąpieniu nieprzewidzianej, nagłej sytuacji. Zwolnienie lekarskie przedłożone wraz z wnioskiem wskazuje, że w okresie od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2026 r. wnioskodawca przebywał na zwolnieniu lekarskim, jednakże w tym okresie zdołał odebrać za pośrednictwem e-doręczeń postanowienie PINB z 6 marca 2026 r., co nastąpiło w niedzielę 15 marca 2026 r. i rozpoczęło bieg terminu na złożenie zażalenia. Z przedłożonych dokumentów nie wynika też, że w okresie 15-29 marca 2026 r. wnioskodawca przebywał poza miejscem zamieszkania, że nie mógł złożyć zażalenia w terminie, jak również że nie był w stanie posłużyć się inną osobą (chociażby małżonkiem, będącym również stroną postępowania). We wniosku jest jedynie wzmianka, iż 28 marca 2026 r. strona zorientowała się w uchybieniu terminu (po powrocie ze wstępnych badań w Pradze), jednakże nie zostało udokumentowane ani wskazane, kiedy nastąpiła przesłanka uniemożliwiająca wniesienie zażalenia, bowiem za taką przesłankę nie można uznać długoterminowej choroby, trwającej od listopada 2025 r., tym bardziej, iż w tym okresie pacjent nie był hospitalizowany ani zmuszony do izolacji. Zdaniem PWINB z przedłożonego zaświadczenia lekarskiego nie wynika, aby stan zdrowia skarżącego wykluczał dokonanie czynności w postaci wysłania bądź złożenia pisma, chociażby drogą elektroniczną za pośrednictwem platformy e-doręczenia. Nadto we wniosku wnioskodawca powinien doprecyzować dotyczące choroby okoliczności świadczące o istnieniu przeszkody nie do przezwyciężenia, a także uwiarygodnić brak możliwości wyręczenia się inną osobą - tym bardziej, że odbiór korespondencji z PINB nastąpił drogą elektroniczną. Niezależnie od powyższego, gdyby nasilenie problemów zdrowotnych wnioskodawcy przez cały analizowany okres (15-29 marca 2026 r.) było tak duże, że nie pozwalałoby na uzyskanie chociażby przez telefon informacji o stanie sprawy, czy złożenie pisma za pośrednictwem drogi elektronicznej, to niewątpliwie okoliczność ta zostałaby wyeksponowana i potwierdzona stosowną dokumentacją medyczną. Dlatego organ stwierdził, iż skoro brak uprawdopodobnienia nie pozwala na przywrócenie terminu, wniosek należy załatwić negatywnie. Skargę na powyższe postanowienie złożyli do sądu administracyjnego A. i B.B., którzy zarzucili naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. przez błędne uznanie, że nie zostały spełnione przesłanki do przywrócenia terminu, a jego uchybienie nastąpiło z winy wnioskodawców/skarżących, podczas gdy wyraźnie uprawdopodobniony został brak winy w przekroczeniu terminu; 2. błędną ocenę materiału dowodowego i uznanie, że wskazana przyczyna (pobyt w Proton Therapy Center w Pradze związany z procesem leczenia choroby nowotworowej skarżącego) nie stanowiła przeszkody nie do przezwyciężenia; 3. pominięcie okoliczności faktycznych związanych ze sprawą, które sprawiły, że choroba i związane z nią procedury medyczne nie były tylko elementem utrudnienia, lecz uniemożliwiły zachowanie wymaganego terminu dla wnoszących skargę. Uzasadniając zarzuty skarżący powtórzyli argumentację z wniosku o przywrócenie terminu. Dodatkowo wskazali, że potwierdzenie diagnozy tzw. wznowy biochemicznej nowotworu oraz ustalenia dotyczące rozpoczęcia procesu przygotowania do protonoterapii w PTC Praha, zostały zainicjowane 2 marca 2026 r., a od 16 marca 2026 r. do 14 kwietnia 2026 r. zaplanowana i rozpoczęta została radioterapia. O przyczynie uchybienia terminu skarżący zorientowali się 28 marca 2026 r. (dzień po powrocie z badań w Pradze), co spowodowało niezwłoczne złożenie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia. Wniosek zatem został złożony w ciągu dwóch dni od ustania przyczyny – w drugim dniu po przyjeździe skarżących na weekend do Polski w trakcie leczenia, a więc z zachowaniem obligatoryjnego terminu 7 dni od momentu ustania przyczyny spóźnienia. Skarżący podkreślili, że pomijając aspekty techniczne, które uniemożliwiały złożenie zażalenia w wyznaczonym terminie (pobyt w szpitalu oraz brak dostępu do dokumentów związanych ze sprawą oraz komputera), należy podkreślić wagę argumentów psychologicznych i somatycznych, które podczas "walki z chorobą nowotworową" obejmują nie tylko chorego, ale i jego rodzinę. Priorytetem było więc skupienie się na szeroko rozumianym procesie leczenia i terapii a nie na sprawach administracyjnych, biurowych czy gospodarczych. Wskazali orzecznictwo wspierające ich stanowisko. Dodali, że problemy z jakimi mierzą się osoby ze wznową choroby nowotworowej, oprócz wykluczenia aktywności zawodowej i osobistej, obejmują także sferę psychosomatyczną zarówno chorego jak i najbliższych uczestniczących w terapii, co wpływa na osłabienie wszelkich procesów decyzyjnych. Potwierdzeniem tego są między innymi publikacje naukowe np. Publikacja Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pt. "Problemy psychologiczne u pacjentów ze zdiagnozowaną chorobą nowotworową", czy też "Choroba przewlekła jako sytuacja kryzysowa w systemie rodzinnym" W. Świętochowskiego. Zdaniem skarżących jeśli ich argumentacja pierwotna, z wniosku o przywrócenie terminu, nie była wystarczająca, organ powinien uwzględnić argumentację skargi, świadczącą o niezamierzonym uchybieniu terminu, co znajduje potwierdzenie w harmonogramie leczenia oraz potwierdzeniu organizacji terapii w PTC Praha, które załączyli do skargi. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku zważył, co następuje. Skarga zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy go przywrócić na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (art. 58 § 2 k.p.a.). Natomiast jak wynika z art. 58 § 3 k.p.a. przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w § 2 jest niedopuszczalne. Stosownie zaś do treści art. 59 § 1-2 k.p.a. o przywróceniu terminu postanawia właściwy w sprawie organ administracji publicznej. Z brzmienia przywołanych wyżej przepisów wynika, że przywrócenie terminu do dokonania spóźnionej czynności procesowej jest uzależnione od łącznego spełnienia następujących przesłanek: złożenia wniosku o przywrócenie terminu w nieprzekraczalnym, siedmiodniowym terminie licząc od dnia ustania przeszkody; dokonania spóźnionej czynności; uprawdopodobnienia braku winy w niedochowaniu terminu. Nawiązanie w art. 58 § 1 k.p.a. do braku winy powoduje, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Tym samym termin do dokonania czynności procesowej nie może zostać przywrócony, jeżeli strona zawiniła uchybienie terminu, choćby w postaci lekkiego niedbalstwa. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym powszechnie przyjmuje się, że brak winy w uchybieniu terminu zachodzi wówczas, gdy zachowanie strony postępowania odpowiada obiektywnemu miernikowi staranności, a więc staranności w prowadzeniu spraw, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, jeżeli strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa przy dokonywaniu czynności w toku postępowania. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku zachowania terminu można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, tj. że strona nie mogła tej przeszkody usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku i jeśli przeszkoda ta powstała w czasie biegu terminu do dokonania czynności procesowej. Przywrócenie terminu usprawiedliwia więc wyłącznie zaistnienie nagłych, obiektywnych, niezależnych od wiedzy i woli strony okoliczności, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności w terminie. Do takich okoliczności zalicza się np. pożar, powódź, huragan, przerwę w komunikacji, strajk, nagłą i ciężką chorobę (por. wyroki: z 27 marca 2024 r., I OSK 317/23, z 11 kwietnia 2018 r. II OSK 2401/17, dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, "CBOSA"). W przypadku ostatniej z wymienionych wyżej okoliczności podkreślenia wymaga i co jest też przyjmowane jednolicie w orzecznictwie, że nie każdy stan choroby może stanowić usprawiedliwienie w przypadku uchybienia terminu przewidzianego na dokonanie czynności procesowej. Uprawdopodobnienia, nie więc udowodnienia, wymaga bowiem stan, w którym okoliczności związane z chorobą były nie do przezwyciężenia, pomimo zachowania staranności, w tym także że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób w dokonaniu czynności procesowej. Przy czym ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminu spoczywa na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie (por. wyrok z 9 maja 2023 r., III OSK 2162/21, CBOSA). Organ powinien jedynie przedstawione przez nią okoliczności ocenić w świetle przesłanek z art. 58 §1 k.p.a. Trudno jest bowiem wymagać od organu, aby prowadził postępowanie wyjaśniające przyczyny uchybienia terminu przez stronę (por. wyrok z 8 lutego 2007r., II OSK 1806/06, CBOSA). W niniejszej sprawie w pierwszej kolejności wskazać trzeba na następujące bezsporne okoliczności faktyczne: doręczenie w dniu 15 marca 2026 r. B.B. postanowienia z 6 marca 2026 r. o wstrzymaniu wykonania robót budowlanych (czego skarżący nie kwestionują) oraz upływ terminu na wniesienie zażalenia przypadający 23 marca 2026 r. Z kolei jeśli chodzi o okoliczności prawne, to należy do nich zaliczyć prawidłowe rozumienie i wykładnia przepisu art. 58 k.p.a. dokonane przez organ odwoławczy. Innymi słowy nie ma między stronami sporu co do stanu faktycznego sprawy obejmującego uchybienie terminu i nie ma sporu co do tego, jak należy rozumieć instytucję przywrócenia terminu i przesłanki jej zastosowania. Natomiast, w ocenie sądu, po stronie organu, przy zaprezentowanym prawidłowym rozumieniu przepisu, wystąpiła nieprawidłowość polegająca na nieprawidłowym jego zastosowaniu do okoliczności stanu faktycznego, co stanowi o wystąpieniu naruszeniu prawa materialnego w stopniu - w okolicznościach sprawy niniejszej - mającym wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2026 r., poz. 143 z późn. zm., dalej: "p.p.s.a."). Niewątpliwie do takiej oceny sądu przyczynił się również dodatkowy materiał dowodowy załączony do skargi (schemat leczenia obejmujący okres od 16 marca 2026 r. do 24 kwietnia 2026 r., k. 4-5), jednak należy też wskazać, że materiał ten nie był przesądzający, a jedynie wspierający ocenę, która spowodowała uchylenie zaskarżonego postanowienia. Nie można zapominać, że rozpoznając wniosek o przywrócenie terminu (a więc prowadząc postępowanie wpadkowe) organ administracji publicznej zobligowany jest, tak samo jak gdy prowadzi postepowanie wyjaśniające w głównym nurcie sprawy, dążyć do zapewnienia kompromisu pomiędzy interesem społecznym i słusznym interesem strony - stosownie do art. 7 k.p.a. Chodzi więc o to, aby z jednej strony nie dochodziło do pochopnego przywracania terminu i niepewności stosunków procesowych, z drugiej, by na skutek nadmiernej surowości nie zamknąć stronie drogi do obrony jej praw. W sprawie niniejszej okolicznością wskazaną jako uprawdopodobnienie przyczyny spóźnienia we wniesieniu zażalenia, jest choroba nowotworowa skarżącego, podjęte leczenie, w którym uczestniczy on i jego małżonka. Sąd podziela wyrażony w orzecznictwie pogląd, zgodnie z którym objawy choroby nowotworowej, bądź jej przebieg, mogą być uznane za zdarzenie nagłe, na które strona nie ma wpływu i którego nie jest w stanie przezwyciężyć. Powszechnie wiadomo, że choroba nowotworowa (choroba zagrażająca życiu) oraz jej uciążliwe leczenie (m. in. chemioterapia, radioterapia), a także często jego długotrwałe skutki uboczne, mogą stanowić przeszkodę uniemożliwiającą zajmowanie się sprawami życia codziennego (a zatem nie tylko czynnościami urzędowymi, ale czynnościami dnia bieżącego). Niewątpliwie też skutki choroby nie ustępują z momentem opuszczenia szpitala po zastosowaniu leczenia. Sama choroba onkologiczna oraz środki stosowane do jej zwalczania negatywnie wpływają na cały organizm człowieka, zarówno na fizyczny stan zdrowia, jak i kondycję psychiczną. Już nawet tylko wiedza o wystąpieniu choroby zagrażającej życiu może spowodować u chorego i członków jego rodziny stan emocjonalny wyłączający możliwość racjonalnej oceny sytuacji i świadomego działania. Cechą immanentną chorób nowotworowych, oprócz ich przewlekłości, jest ich czasowe nasilenie lub remisja. Chory nie ma natomiast żadnego wpływu na przebieg choroby oraz skutki jakie wywołuje (por. wyroki NSA: z 13 lipca 2010 r., I OSK 1260/09; z 28 czerwca 2012 r., II OSK 552/11; z 26 września 2012 r., I OSK 1432/12, CBOSA). Podkreślić również należy, że wszelkie okoliczności związane z chorobą znajdują swój wyraz w fakcie wystawienia zwolnienia lekarskiego, czy inaczej zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy. Nie jest też kwestionowane, co wynika z wiedzy powszechnej i zasad doświadczenia życiowego, że różnego ciężaru gatunkowego są niezdolności do pracy z powodu choroby, jednak niezdolność z powodu choroby nowotworowej należy do najcięższych i najtrudniejszych, gdyż dotyka w zasadzie każdego aspektu życia strony. W tym zatem kontekście należy ocenić fakt przedstawienia przez skarżącego zestawienia zaświadczeń o niezdolności do pracy (wydruk z Platformy Usług Elektronicznych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych). Wynika z niego, że skarżący długotrwale (ponad trzy miesiące), a w szczególności w okresie, w którym upłynął termin do wniesienia zażalenia, nie mógł w ramach prowadzonej działalności wykonywać obowiązków zawodowych. Niezależnie do tego, że dotyczy to aktywności zawodowej, nie może pozostać bez wpływu na ocenę zdolności do wykonywania obowiązków pozazawodowych, w tym prowadzenie spraw administracyjnych. Nadto nie może również umknąć uwadze, że choroba nowotworowa nie mija po opuszczeniu szpitala, a całokształt okoliczności związanych z tą chorobą następujących zarówno w trakcie leczenia, jak w krótkim czasie po nim wpływa nie tylko na życie zawodowe, ale i życie codzienne całej rodziny, w tym współmałżonka. Doświadczenie życiowe wskazuje, że reakcje na tę chorobę są różnorodne, ale też mogą być długotrwałe w skutkach, a pojawiające się możliwości leczenia czy wspomagania organizmu po bezpośrednim pobycie w szpitalu koncentrują całą uwagę wszystkich członków rodziny na sytuacji zdrowotnej, obawie przed nawrotem, czy wysiłkach mających mu zapobiec. Odnosząc powyższe do okoliczności sprawy niniejszej należy wskazać, że w ocenie sądu skarżący uprawdopodobnił w dostateczny sposób brak winy w uchybieniu terminu, co dodatkowo wykazał dokumentem zawierającym schemat leczenia załączonym do skargi. Z całokształtu tych dokumentów wynika w szczególności, że po pobycie w szpitalu, w okresie 16 marca 2026 r. – 24 kwietnia 2026 r. skarżący miał zaplanowaną terapię poza granicami Polski, który to okres rozpoczynał się akurat na dzień po doręczeniu postanowienia o wstrzymaniu robót budowlanych, jak też obejmował cały bieg siedmiodniowego terminu na wniesienie zażalenia i miał trwać aż do 24 kwietnia 2026 r. Co prawda przyznać trzeba, że w aktach sprawy nie ma np. dowodów potwierdzających podróż skarżących z miejsca zamieszkania do jednostki leczniczej w Pradze w okresie biegu terminu na wniesienie zażalenia, jak również organ na etapie rozstrzygania w przedmiocie przywrócenia terminu nie dysponował schematem leczenia dołączonym dopiero do skargi, jednak fakt wystąpienia choroby, podjęcia leczenia, oczekiwanie na naświetlania zaplanowane na 10 kwietnia 2026 r. w Czechach – wynikały już z treści wniosku o przywrócenie terminu. Jak wyżej wskazano, dodatkowy dowód w postaci schematu leczenia jedynie doprecyzował okoliczności, które były już znane wcześniej. Wynika bowiem z niego, że w okresie ciągłym od 23 do 28 marca 2026 r., a więc także w ostatnim dniu na wniesienie zażalenia (23 marca 2026 r.), miała miejsce nieprzerwana terapia (wskazano godziny jej przebiegu 9:30-10:00), a następny nieprzerwany jej okres rozpoczął się 30 marca 2026 r. Jest to zbieżne z twierdzeniami skarżących, którzy wskazali, że 28 marca 2026r. był dniem powrotu ze wstępnych badań w Pradze. Sąd podkreśla, że następnego dnia o godz. 23:47 (k. 6 akt PWINB) został złożony wniosek o przywrócenie terminu, co uwiarygadnia twierdzenia skarżących o dochowaniu możliwej, wymaganej staranności w ich sytuacji. Dalej wskazać wypada, że o możliwości złożenia zażalenia w terminie nie świadczy fakt doręczenia skarżącemu postanowienia wstrzymującego roboty budowlane w formie elektronicznej, co miało miejsce 15 marca 2026 r. W sytuacji bowiem, gdy strona nie kwestionuje doręczenia (jak w sprawie niniejszej), istotne jest de facto jaka sytuacja wystąpiła ostatniego dnia na dokonanie czynności procesowej, jak długo ta sytuacja trwała i czy była poważna na tyle, że uniemożliwiała dochowanie terminu. To, że strona odbiera korespondencję elektronicznie czy też zwykłą drogą pocztową nie ma decydującego znaczenia, gdyż należy zbadać przesłanki, które – mimo doręczenia – nie pozwoliły stronie na terminową reakcję w postaci złożenia środka zaskarżenia. W sprawie niniejszej takie przesłanki zostały uprawdopodobnione, a jedynie – w ocenie sądu – nie można zgodzić się ich oceną sformułowaną przez organ, co jest powodem uchylenia zaskarżonego postanowienia. Także pozostałe przesłanki przywrócenia terminu zostały dochowane. Skarżący wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu wniósł zażalenie, prośbę o przywrócenie terminu złożył w terminie siedmiu dni od daty ustania przeszkody (należy przyjąć, że ustała ona w dniu powrotu do Polski, tj. 28 marca 2026 r.) oraz, jak wyżej wywiedziono, uprawdopodobnił brak winy w spóźnieniu. Sąd ma przy tym w polu widzenia argumentację organu odwołującego się do orzecznictwa sądów administracyjnych, w którym formułowano stanowisko o konieczności uprawdopodobnienia okoliczności nie do przezwyciężenia w dochowaniu terminu. Jednakże raz jeszcze wskazać należy, że spośród tych nadzwyczajnych okoliczności nie sposób wykluczyć choroby nowotworowej w stadium aktywnego leczenia, która to sytuacja ma miejsce w sprawie niniejszej. Marginalnie wskazać należy, że w ocenie sądu legitymację skargową w sprawie niniejszej posiada również A. B., mimo że postanowienie o odmowie przywrócenia terminu zapadło na skutek rozpoznania wniosku B. B. i różne są terminy doręczenia postanowienia z 6 marca 2026 r. o wstrzymaniu robót budowlanych (skarżącemu doręczono postanowienie 15 marca 2026 r., skarżącej 11 marca 2026 r., k. 52 akt adm.), co skłoniło PWINB do wystosowania pisma z 10 kwietnia 2026 r. (k. 23 akt PWINB). Pozytywne przesądzenie legitymacji skargowej A. B.wynika jednak z tego, że jest ona współwłaścicielką nieruchomości, na której wykonywane są sporne roboty budowlane, a wstrzymanie tych robót zostało również do niej zaadresowane (została wskazana w sentencji postanowienia wstrzymującego). Nie ma więc w ocenie sądu istotnego znaczenia, że we własnym zakresie nie wniosła zażalenia (choć do skargi dołączono podpisane także przez skarżącą zażalenie oraz wniosek o przywrócenie terminu). Nadto także do skarżącej PWINB wysłał postanowienie o odmowie przywrócenia terminu. Zatem wynik postępowania wpadkowego o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia oddziałuje również na jej sytuację prawną, co powoduje konieczność ustalenia istnienia jej interesu prawnego w zaskarżeniu postanowienia o odmowie przywrócenia terminu (art. 50 § 1 p.p.s.a.). W konsekwencji powyższego oraz nawiązując do przeprowadzonych już rozważań o naturze choroby nowotworowej i jej wpływie na rodzinę chorego nie sposób przyjąć w okolicznościach sprawy niniejszej, że zaangażowanie współmałżonka w proces leczenia nie jest wystarczającym usprawiedliwieniem dla nieposłużenia się przez skarżącego inną osobą w terminowym dokonaniu czynności procesowej. Dlatego, w ocenie sądu, w sprawie niniejszej argument organu o możliwości posłużenia się inną osobą jest bezskuteczny. Ponownie rozpoznając wniosek skarżącego o przywrócenie terminu pozostanie organ odwoławczy związany oceną prawną sformułowaną w niniejszej sprawie (art. 153 p.p.s.a.). Mając powyższe na uwadze na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. orzeczono jak w sentencji. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a. zasądzając od organu na rzecz skarżących, solidarnie, kwotę 100 zł tytułem uiszczonego wpisu od skargi. Marta Czubkowska Anna Bartłomiejczuk Elżbieta Lemańska

Informacje o sprawie

Data wpływu
15 maja 2026
Hasła tematyczne
Administracyjne postępowanie
Skarżony organ
Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego
Sędziowie
Anna Bartłomiejczuk /przewodniczący sprawozdawca/ Elżbieta Lemańska Marta Joanna Czubkowska

Powołane przepisy

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny