Wróć do: Orzeczenia NSA

Sygnatura

III OSK 2063/24

III OSK 2063/24 - Wyrok NSA z 2026-02-24

Wynik

Oddalono skargę kasacyjną

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
24 lutego 2026
Prawomocne
tak

Treść rozstrzygnięcia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodnicząca: sędzia NSA Teresa Zyglewska (sprawozdawca) Sędziowie: sędzia NSA Piotr Korzeniowski sędzia del. WSA Kazimierz Bandarzewski po rozpoznaniu w dniu 24 lutego 2026 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Gminy Miasto Rzeszów od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 14 maja 2024 r., sygn. akt II SA/Rz 2029/23 w sprawie ze skargi Gminy Miasto Rzeszów na decyzję Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie z dnia 26 października 2023 r., nr RZ.RUZ.4219.213.2023.JP w przedmiocie udzielenia pozwoleń wodnoprawnych oddala skargę kasacyjną.

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Uzasadnienie

Wyrokiem z 14 maja 2024 r., sygn. akt II SA/Rz 2029/23 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie (dalej: Sąd I instancji, WSA) oddalił skargę Gminy Miasto Rzeszów na decyzję Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie (dalej: organ II instancji) z 26 października 2023 r., nr RZ.RUZ.4219.213.2023.JP utrzymującą w mocy decyzję Dyrektora Zarządu Zlewni w Krośnie Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie (dalej: organ I instancji) z 30 maja 2023 r., nr 220/2023/ZUZ w przedmiocie udzielenia pozwoleń wodnoprawnych na usługi wodne polegające na odprowadzaniu do wód potoku M. wód opadowych lub roztopowych, ujętych w zamknięty system kanalizacji deszczowej. Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodziła się Gmina Miasto Rzeszów (dalej: Gmina, skarżąca, skarżąca kasacyjnie) i w skardze kasacyjnej zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to: 1) naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. polegające na braku należytego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego wyroku, poprzez brak wymaganych prawem elementów, a to oceny prawnej stanu sprawy w kontekście przytaczanych przez skarżącą podstaw prawnych zarzutów wraz z uzasadnieniem tych zarzutów, dosłowne powtórzenie argumentacji Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie dot. waloru dowodowego charakter Mapy Podziału Hydrograficznego Polski, a także danych z prowadzonego przez Wody Polskie Systemu informacyjnego gospodarowania wodami, uniemożliwiające ocenę toku rozumowania Sądu, a przez to kontrolę instancyjną orzeczenia przez Naczelny Sąd Administracyjny, poddające w wątpliwość i uniemożliwiającego sprawdzenie, w jakim zakresie przeprowadzono kontrolę sądową zaskarżonej decyzji, którą miał obowiązek przeprowadzić, 2) naruszenie art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., w zw. art. 22 pkt 1 i art. 16 pkt 5 ustawy Prawo wodne, poprzez oddalenie skargi, zamiast zastosowania "art. 145 § 1 ust. 1 lit. c" p.p.s.a. i uchylenia decyzji organu II instancji, mimo naruszenia przez organ II instancji przepisów postępowania - art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., przejawiające się tym, że organy administracji nie zgromadziły dowodów potwierdzających, że potok M. to śródlądowe wody płynące, a pomimo to ustaliły, że potok M. to śródlądowe wody płynące, co świadczy o braku kontroli decyzji przez Sąd. Wobec tak sformułowanych zarzutów wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa radcy prawnego według norm przepisanych, a ponadto skarżąca kasacyjnie oświadczyła, że zrzeka się rozpoznania skargi kasacyjnej na rozprawie. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku razi lakonicznością i skrótowością w zakresie odniesienia się do zarzutów skarżącej i argumentów na ich potwierdzenie, kwestionujących prawidłowość oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a to naruszenia przez organ art. 7, art. 11, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. i brak przeprowadzenia wymaganego postępowania wyjaśniającego dotyczącego charakteru M. W skardze skarżąca zarzuciła, iż organy administracji powołując się na definicję cieku naturalnego określoną w art. 16 pkt 5 ustawy Prawo wodne nie wykazały, że wody płyną naturalnymi lub uregulowanymi korytami, ani gdzie jest źródło, a gdzie ujście wody "potoku M.", a zatem że spełnia wymogi ustawowe. Zatem zarzut dotyczący braku wykazania przesłanek ustawowych, aby uznać M. za ciek naturalny jest istotny, bowiem dotyczy przedmiotu sporu. Sąd stwierdził, że Gmina nie dostarczyła argumentów, które podważałyby przyjętą przez organy kwalifikację prawną odbiornika wód opadowych i roztopowych, w szczególności nie wykazała, aby potok nie był ciekiem naturalnym w rozumieniu art. 16 pkt 5 ustawy Prawo wodne, tylko że została wykonana jako urządzenie wodne, o którym mowa w art. 16 pkt 65 ustawy Prawo wodne. Sąd uznał, że organy dostatecznie wykazały, że M. to ciek naturalny, a przez to, że stanowi śródlądową wodę płynącą, o której mowa w art. 22 pkt 1 ustawy Prawo wodne, wskazując dowody, a to Mapę Podziału Hydrograficznego Polski, oraz dane z prowadzonego przez Wody Polskie Systemu informacyjnego gospodarowania wodami, na poparcie prawidłowego wykazania charakteru M. przez organy. Następnie Sąd powtórzył argumentację Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie dotyczącą tych dowodów. Podkreślono, że skarżąca zakwestionowała walor dowodowy Mapy Podziału Hydrograficznego Polski, a także danych z prowadzonego przez Wody Polskie Systemu informacyjnego gospodarowania wodami, uzasadniając dlaczego nie mogą być dowodami wykazującymi charakter M., która według organów administracji stanowi ciek naturalny (śródlądowe wody płynące), wskazując argumenty na poparcie swego stanowiska. Tymczasem Sąd I instancji tylko jednym zdaniem odniósł się do tego zarzutu, cyt.: "Wbrew twierdzeniom skargi powyższego stanowiska nie może zmieniać treść regulaminu, widniejącego na stronie internetowej Hydroportalu". W takiej sytuacji skarżąca pomimo, że nie zgadza się z taką oceną Sądu, nie może odnieść się do niej, gdyż nie zna argumentów Sądu przemawiających za walorem dowodowym Mapy Podziału Hydrograficznego Polski, a także danych z prowadzonego przez Wody Polskie Systemu informacyjnego gospodarowania wodami. Skarżąca nie zna sposobu rozumowania Sądu i nie może tym samym sformułować prawidłowych zarzutów w tym zakresie, ponieważ musiałaby posługiwać się przypuszczeniami. Skarżąca w skardze zakwestionowała także stanowisko organu odwoławczego o przejęciu M. przez Wody Polskie w oparciu o istniejące na dzień 1.01.2018 r. rejestry publiczne. Ten argument organu miał także uzasadniać charakter M., jako cieku naturalnego. Skarżąca w skardze wykazała, że na dzień 1.01.2018 r. nie było takich rejestrów. Sąd w ogóle nie odniósł się do argumentów skarżącej w tym zakresie. Zdaniem skarżącej kasacyjnie, powyższe argumenty stanowią zasadność zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a., wobec braku odniesienia się w uzasadnieniu wyroku do zarzutu podniesionego przez skarżącą w skardze i jego uzasadnienia, zarzutu istotnego dotyczącego ustalenia charakteru M., okoliczności spornej pomiędzy organami administracji a skarżącą. Tak sporządzone uzasadnienie uniemożliwia skontrolowanie w należyty sposób rozstrzygnięcia Sądu I instancji, ponieważ nie jest możliwe odtworzenie rozumowania WSA w newralgicznych kwestiach. Następnie wskazano, że wyrok został wydany z naruszeniem art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a., w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. w zw. z art 22 pkt 1 i art. 16 pkt 5 ustawy Prawo wodne, bowiem Sąd błędnie przyjął, co świadczy o braku kontroli decyzji przez Sąd, że okoliczności faktyczne sprawy zostały dostatecznie wyjaśnione, zgodnie z wymogami zasady prawdy materialnej, w tym dyrektywami płynącymi z przepisów art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., skoro organy administracji nie zgromadziły dowodów potwierdzających że "potok M." to śródlądowe wody płynące, a pomimo to ustaliły, że "potok M." ma taki charakter. Skarżąca kasacyjnie podkreśliła, że organy, pomimo twierdzeń, iż przedmiotowy potok spełnia ustawowe przesłanki definicji cieku naturalnego, wynikające z ustawy Prawo wodne, a to że wody płyną naturalnymi lub uregulowanymi korytami oraz gdzie jest źródło a gdzie ujście wody "potoku M.", nie wykazały, iż rzeczywiście odbiornik ten spełnia uwarunkowania ustawowe dla cieku naturalnego. W aktach sprawy nie znajduje się żaden dowód wykazujący tę okoliczność. Pomimo tego Sąd I instancji uznał, że organy wykazały charakter M., zaś Gmina nie dostarczyła argumentów, które podważałyby przyjętą przez organy kwalifikację prawną odbiornika wód opadowych i roztopowych. W szczególności nie wykazała, aby potok M. nie był ciekiem naturalnym w rozumieniu art. 16 pkt 5 ustawy Prawo wodne, tylko że została wykonana jako urządzenie wodne, o którym mowa w art. 16 pkt 65 ustawy Prawo wodne. Zdaniem Gminy jest to błędne stanowisko, bowiem aby wykazać, iż "potok M." jest ciekiem naturalnym, należy wyjaśnić czy wody płyną naturalnymi lub uregulowanymi korytami oraz gdzie jest jego źródło a gdzie ujście wody, a zatem wymaga to przeprowadzenia specjalistycznego postępowania wyjaśniającego, to obowiązkiem organu jest przeprowadzić postępowanie dowodowe w tym zakresie, a nie przerzucać ten obowiązek na stronę. Skarżąca wskazała, że zgadza się, iż charakter śródlądowych wód płynących nie jest uzależniony od kryterium, które odnosiłoby się do podmiotu wykonującego uprawnienia właścicielskie względem danego cieku. Jednakże, w ocenie skarżącej, utrzymanie "potoku" przez skarżącą świadczy o innych charakterze tego odbiornika, niż przyjął organ I i II instancji, a które ustalenie Sąd I instancji uznał za zgodne z prawem. W myśl art. 211 ust. 2 ustawy Prawo wodne śródlądowe wody płynące stanowią własność Skarbu Państwa i stosownie do art. 212 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 ww. ustawy prawa właścicielskie w stosunku do tych wód wykonują Wody Polskie i Wody Polskie wykonują prawa właścicielskie w stosunku do nieruchomości stanowiących własność Skarbu Państwa, znajdujących się w obrębie działki ewidencyjnej, która obejmuje także śródlądowe wody płynące będące własnością Skarbu Państwa. Wody Polskie nie utrzymują "potoku M.", a stanowi to atrybut własności, co może wskazywać, że "potok M." nie ma charakteru cieku naturalnego, zwłaszcza że skarżąca nie zawierała żadnych umów z organem dot. jego utrzymania. Podniesiono również, iż organy administracji publicznej nie zanegowały faktu utrzymania "potoku M." przez Gminę. Skarżąca kasacyjnie wskazała również, że w załączniku nr 2 do przywołanego przez Sąd nieobowiązującego już rozporządzenia (rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 17 grudnia 2002 r. w sprawie śródlądowych wód powierzchniowych lub ich części stanowiących własność publiczną - Dz.U z 2003 r. Nr 16, poz. 149 do nieobowiązującej już ustawy - Prawo wodne z 2001 r.), stanowiącego wykaz śródlądowych wód powierzchniowych lub ich części, stanowiących własność publiczną, istotnych dla regulacji stosunków wodnych na potrzeby rolnictwa dot. województwa podkarpackiego pod pozycją nr [...] wyszczególniono ciek wodny pod nazwą M. dla którego właściwy był Marszałek Województwa Podkarpackiego. W akcie tym ze względu na jego konstrukcję nie można odczytać jego lokalizacji. Skarżąca podniosła, że lokalizacja została podana w nieobowiązującym też rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 18 października 2016 r. w sprawie Planu gospodarowania wodami na obszarze dorzecza Wisły (Dz.U. poz. 1911 ze zm.) w tabeli nr 2 stanowiącej wykaz jednolitych części wód powierzchniowych (JCWP) rzecznych na obszarze dorzecza Wisły. Pod pozycją nr [...] o kodzie JCPW [...] wyszczególniono część wód o nazwie M. Dopiero według kodu JCWP możliwa jest jednoznaczna lokalizacja cieku wodnego, który to zgodnie z określoną charakterystyką zlokalizowany jest w gminach Ł., B., C., a tym samym nie odnosi się do przedmiotowego rowu zwanego potokiem M. na terenie Miasta Rzeszowa. Tym samym, w ocenie skarżącej kasacyjnie, oznacza to, że "potok M." nie był traktowany pod rządami nieobowiązującej już ustawy Prawo wodne z 2001 r. jako śródlądowe wody płynące, wobec tego pod rządami nowej ustawy nie mógł zmienić się jego charakter, bowiem definicja cieku wodnego jest taka sama jak pod rządami starej ustawy z 2001 r. Potwierdza to tym samym, iż inny jest charakter "potoku M." niż wskazały organy administracji publicznej. Wobec tego obecnie, z uwagi na spór pomiędzy organem a skarżącą co do charakteru odbiornika, właściwym w ocenie skarżącej kasacyjnie, jest ustalenie charakteru "potoku M." poprzez wydanie decyzji przez ministra właściwego do spraw gospodarki wodnej, zgodnie z art. 219 ustawy Prawo wodne, jednakże w aktach sprawy brak jest decyzji właściwego ministra ustalającej charakter wód zgodnie z art. 219 ust. 1 ustawy Prawo wodne potwierdzającej, że odbiornik o potocznej nazwie "potok M." zaliczany jest do śródlądowych wód płynących, co jest kolejnym argumentem, że organy nie wykazały charakteru "potoku M.". Mając na uwadze powyższe, wskazano, iż Sąd oddalając skargę niewłaściwie skontrolował decyzję organów administracji publicznej, zaś organ odwoławczy przeprowadzając postępowanie wyjaśniające nie skontrolował należycie decyzji organu I instancji i należało mu postawić zarzut naruszenia art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., bowiem nie wykazał charakter "potoku M." jako cieku naturalnego, czego konsekwencją było naruszenie przez organ art. 80 k.p.a., gdyż organ odwoławczy, pomimo braku dowodu ustalił, że charakter "potoku M." jako śródlądowych wód płynących został udowodniony. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd II instancji, który w odróżnieniu od sądu I instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej. Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie. Za pozbawiony usprawiedliwionych podstaw należy uznać zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. W ocenie skarżącej kasacyjnie Gminy naruszenie to polegało na nienależytym sporządzeniu uzasadnienia zaskarżonego wyroku, poprzez brak wymaganych prawem elementów, a to oceny prawnej stanu sprawy w kontekście przytaczanych przez skarżącą podstaw prawnych zarzutów wraz z uzasadnieniem tych zarzutów, dosłowne powtórzenie argumentacji organu dotyczącej waloru dowodowego Mapy Podziału Hydrograficznego Polski, a także danych z prowadzonego przez Wody Polskie systemu informacyjnego gospodarowania wodami. Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może być skutecznie postawiony w dwóch przypadkach: gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich elementów, wymienionych w tym przepisie i gdy w ramach przedstawienia stanu sprawy, wojewódzki sąd administracyjny nie wskaże, jaki i dlaczego stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania (vide uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 sierpnia 2009 r., sygn. akt II FSK 568/08 - orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie NSA: orzeczenia.nsa.gov.pl). Naruszenie to musi być przy tym na tyle istotne, aby mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Za jego pomocą nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego, jak i niemożliwe jest kwestionowanie w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego. Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. jest przepisem proceduralnym, regulującym wymogi uzasadnienia. W ramach rozpatrywania zarzutu naruszenia tego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie do kontroli zgodności uzasadnienia zaskarżonego wyroku z wymogami wynikającymi z powyższej normy prawnej. Wadliwość uzasadnienia orzeczenia może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a., w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku (vide postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 22 maja 2014 r., sygn. akt II OSK 481/14). Tymczasem uzasadnienie zaskarżonego w niniejszej sprawie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie zawiera przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowiska strony przeciwnej, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Sąd I instancji odniósł się do wszystkich kwestii istotnych z punktu widzenia merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy i wskazał powody, dla których uznał, że skarga na decyzję w przedmiocie udzielenia pozwoleń wodnoprawnych nie zasługiwała na uwzględnienie. Treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego czyni go więc w pełni poddającym się kontroli kasacyjnej i wprost wynika z niego rezultat i wnioski przeprowadzonej kontroli działalności administracji publicznej. Przedstawiona przez Sąd I instancji argumentacja jest czytelna sprawiając, że wyrok poddaje się kontroli instancyjnej, a to wszystko czyni zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. bezskutecznym. Uzasadnienie Sądu I instancji nie zawiera wad konstrukcyjnych, a wyjaśnienie podstawy prawnej i argumentacja zostały przedstawione w sposób wyczerpujący i logiczny, kwestionowanie zaś prawidłowości stanowiska Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w zakresie przedstawionego w nim rozstrzygnięcia nie może zostać oparte o zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Sformułowany w pkt 2 petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia przepisów postępowania obejmujący naruszenie art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., w zw. art. 22 pkt 1 i art. 16 pkt 5 ustawy Prawo wodne, poprzez oddalenie skargi, zamiast zastosowania "art. 145 § 1 ust. 1 lit. c" p.p.s.a. i uchylenia decyzji organu II instancji, mimo naruszenia przez organ II instancji przepisów postępowania, zawiera częściowo wadliwą konstrukcję. Przede wszystkim wskazać należy, że przepis art. 3 § 1 p.p.s.a. nie jest przepisem o charakterze procesowym, ale regulacją o charakterze ogólnym, kompetencyjnym. Stanowi, że sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Norma prawna z niego płynąca określa więc właściwość rzeczową sądu administracyjnego, tj. zakres i kryterium kontroli działalności administracji publicznej przez te sądy. Przywołana regulacja wskazuje zatem cele działania sądów administracyjnych oraz ich kognicję. Naruszenie art. 3 § 1 p.p.s.a. ma miejsce w sytuacji, gdy sąd rozpoznający skargę uchyla się od obowiązku wykonania kontroli, o której mowa w tym przepisie, natomiast okoliczność, że autor skargi kasacyjnej nie zgadza się z wynikiem kontroli sądowej, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie, nie oznacza naruszenia tego przepisu (vide wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z: 8 grudnia 2017 r., sygn. akt II OSK 635/16; 5 kwietnia 2012 r., sygn. akt I OSK 1636/11; 7 lipca 2011 r., sygn. akt II OSK 745/11). Ponadto w treści zarzutu autorka skargi kasacyjnej zarzuca w istocie niezastosowanie "art. 145 § 1 ust. 1 lit. c) p.p.s.a." pomimo tego, że art. 145 p.p.s.a. podzielony jest na paragrafy, a stosowne paragrafy tego artykułu na dalsze jednostki redakcyjne w postaci punktów. Z kolei, przepisy art. 22 pkt 1 oraz art. 16 pkt 5 Prawa wodnego stanowią normy prawa materialnego, a nie procesowego. Należy przypomnieć, że skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem zaskarżenia i wymaga precyzyjnego sformułowania zarzutów, które wyznaczają granice kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Przyjmując jednak, iż pomimo wskazanej wadliwości, możliwe pozostaje ustosunkowanie się do przedmiotowego zarzutu, wskazać należy, iż jego istota sprowadza się do próby zakwestionowania zaakceptowanego przez Sąd I instancji stanowiska organów orzekających w sprawie co do niezasadnego – w ocenie skarżącej kasacyjnie – zakwalifikowania odbiornika wód opadowych i roztopowych jako cieku wodnego, podczas gdy zdaniem skarżącej Gminy jest to w istocie urządzenie wodne w postaci rowu. Zajęte stanowisko Gmina uzasadnia faktem, iż potok ten nie został wydzielony jako jednolita część wód powierzchniowych w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 4 listopada 2022 r. w sprawie Planu gospodarowania wodami na obszarze dorzecza Wisły (Dz.U. z 2023 r., poz. 300) oraz nie został wymieniony w przepisach wykonawczych do nieobowiązującej już ustawy Prawo wodne z 2001 r., tj. w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 17 grudnia 2002 r. w sprawie śródlądowych wód powierzchniowych lub ich części stanowiących własność publiczną (Dz.U. z 2003 r. Nr 16, poz. 149) i w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 18 października 2016 r. w sprawie Planu gospodarowania wodami na obszarze dorzecza Wisły (Dz.U. z 2016 r., poz. 1911). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego prawidłowe jest stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym organy dokonały prawidłowych ustaleń faktycznych w zakresie ustalenia charakteru przedmiotowego cieku wodnego. Podkreślenia przy tym wymaga, że organy są organami wyspecjalizowanymi w sprawach z zakresu gospodarki wodnej i brak jest podstaw do kwestionowania a limine przydatności dowodowej przedstawionych przez nie informacji (vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 października 2021 r., sygn. akt II OSK 261/21). Stanowisko skarżącej przedstawione w skardze kasacyjnej stanowi w istocie polemikę z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi organów, które zaaprobował Sąd I instancji. Zgromadzony w aktach materiał dowodowy w pełni potwierdza charakter spornego odbiornika, który został wykazany na Mapach Podziału Hydrograficznego Polski jako ciek wyróżniony, a zatem taki, dla którego została określona odrębna zlewnia. Z kolei to, że potok M. nie został wykazany w jednolitych częściach wód powierzchniowych nie pozbawia go cech cieku naturalnego. W nawiązaniu do argumentacji skarżącej kasacyjnie należy również wskazać, że zgodnie z art. 22 pkt 1 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne (Dz.U. z 2023 r., poz. 1478 ze zm.; dalej: Prawo wodne), śródlądowymi wodami płynącymi są wody w ciekach naturalnych oraz źródłach, z których te cieki biorą początek. Przepis ten w powiązaniu z art. 16 pkt 5 Prawa wodnego nie formułuje w ramach uznania danych wód za ciek naturalny kryterium, które odnosiłoby się do podmiotu wykonującego uprawnienia właścicielskie względem danego cieku. Faktem jest, że skarżąca kasacyjnie Gmina zwróciła się z wnioskiem o wydanie pozwolenia wodnoprawnego na usługę wodną polegającą na odprowadzaniu "do urządzeń wodnych, rowu" potok M." wód opadowych lub roztopowych pochodzących z terenu Kościoła przy ul. [...] wraz z terenami przyległymi poprzez wylot kolektora deszczowego nr [...] oraz z odcinka jezdni na al. [...] i części drogi na ul. [...] poprzez wylot kolektora deszczowego nr [...]. Należy mieć jednakże na uwadze, że organ w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy uznał, że takie określenie odbiornika jest nieprawidłowe. Wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie Gminy organ prowadził w tym zakresie postępowanie wyjaśniające, a przed wydaniem decyzji poinformował Gminę o ustaleniu, że wody opadowe lub roztopowe będą odprowadzane do wód powierzchniowych potoku "M." a nie do urządzenia wodnego (rowu "potok M."), co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Jak prawidłowo przyjął za organami Sądu I instancji, potok M. spełnia wszelkie ustawowe wymagania do uznania go za śródlądowe wody płynące, a odcinkowe zabudowanie potoku nie zmienia jego statusu jako cieku naturalnego w rozumieniu art. 16 pkt 5 Prawa wodnego. Wynika to przede wszystkim w sposób niebudzący wątpliwości ze złożonego przez skarżącą operatu wodnoprawnego. Jak słusznie zauważył Sąd I instancji, w złożonym operacie wodnoprawnym występują pojęcia "potoku M." oraz "rowu M.", przy czym pojęcie potoku odnoszono do dotychczasowego pozwolenia wodnoprawnego, udzielonego decyzją Starosty Rzeszowskiego z 6 lipca 2012 r., a "rowu M." odnośnie do pozwolenia objętego wnioskiem. W operacie zaznaczono, że "zlewnia wylotów [...] i [...] funkcjonuje w niezmienionej formie od lat", "jest kontynuacją korzystania z wód utrwalonego od lat", "zlewnia wylotu nie jest przedmiotem zmiany zagospodarowania", ostatecznie wody opadowe będą trafiać do "wód rzeki W.", "na obszarze dorzecza W1.", "w Regionie Górnej W1.", "omawiane korzystanie z wód [...] stanowi kontynuację wcześniej udzielonego pozwolenia wodnoprawnego, a "system kanalizacji deszczowej eksploatowany jest niezmiennie w tym samym zakresie". Istotne jest również, że skarżąca uzyskała wcześniej analogiczne pozwolenie wodnoprawne, a charakter potoku zaczęła kwestionować dopiero obecnie. Pozwolenie to zostało jej udzielone decyzją Starosty Rzeszowskiego z 6 lipca 2012 r., nr OŚ.6341.1.24.2012 i wygasło z dniem 5 lipca 2022 r. W sentencji udzielonego uprzednio pozwolenia wodnoprawnego wyraźnie sprecyzowano, że wody opadowo-roztopowe odprowadzane są z odwadnianej powierzchni do wód potoku M. poprzez istniejące wyloty kanalizacji deszczowej nr [...] w km 2+154 biegu potoku oraz o nr [...] w km 1+659 biegu potoku. Fakt ten nie budził jakichkolwiek wątpliwości użytkownika pozwolenia tj. Gminy przez cały dziesięcioletni okres jego obowiązywania. Ponadto w punkcie 16.2 operatu wodnoprawnego przedłożonego wraz z wnioskiem z 27 stycznia 2023 r. o wydanie pozwolenia wodnoprawnego autor tego opracowania zawarł informację, że odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych wylotami kolektorów deszczowych nr [...] i nr [...] jest kontynuacją korzystania z wód utrwalonego od lat. W konsekwencji powyższego, kwestionowanie przez skarżącą kasacyjnie treści nowego pozwolenia wodnoprawnego w zakresie kwalifikacji odbiornika wód opadowych i roztopowych poprzez przyjęcie, iż odbiornik ten nie stanowi śródlądowej wody płynącej (cieku naturalnego), lecz urządzenie wodne w postaci rowu – przy uwzględnieniu, że uprzednio obowiązujące pozwolenie wodnoprawne dopuszczało ich odprowadzanie do wód potoku M., nie znajduje oparcia w okolicznościach sprawy ani dokonanych przez organy administracji publicznej ustaleniach faktycznych. Sąd I instancji prawidłowo również wyjaśnił, że na Mapie Podziału Hydrograficznego Polski zawarta jest sieć hydrograficzna, która zawiera dane m.in. dotyczące cieków. Jest to jeden z elementów systemu informacyjnego gospodarowania wodami (SIGW), którego prowadzenie należy to obowiązków ustawowych odpowiednich organów Wód Polskich. Ustawodawca również określa źródła danych dla SIGW. Nie można zatem twierdzić, że Mapa Podziału Hydrograficznego Polski nie ma umocowania, nie jest zatwierdzona przepisami prawa, czy też, że jest to dokument prywatny Wód Polskich. Mapa Podziału Hydrograficznego Polski jest jednym z elementów SIGW, który stanowi zbiór danych o charakterze urzędowym, a w konsekwencji może stanowić podstawę ustaleń faktycznych co do charakteru odbiornika, co w tej sprawie miało miejsce i o czym prawidłowo orzekł Sąd pierwszej instancji. Powyższego stanowiska nie podważa również argumentacja zawarta w skardze kasacyjnej. Skarżąca kasacyjnie wskazuje, że z § 2 ust. 1 regulaminu korzystania z Hydroportalu, portalu na którym znajdują się Mapa Podziału Hydrograficznego Polski, jak i SIGW wynika, że "prezentowane w Hydroportalu dane mają charakter wyłącznie poglądowy i w żadnym razie nie mogą być traktowane jako dokument oficjalny. Nie mogą też być podstawą jakichkolwiek czynności administracyjnych czy urzędowych oraz roszczeń prawnych". Należy natomiast odróżnić brak możliwości korzystania z Hydroportalu przez podmioty inne niż organy Wód Polskich dla podjęcia czynności urzędowych i administracyjnych oraz dla formułowania roszczeń prawnych, od możliwości skorzystania z gromadzonych przez siebie danych przez właściwy organ Wód Polskich jako dowodu w sprawie, który obok innych dowodów w sprawie podlega swobodnej ocenie. Hydroportal stanowi bowiem wyłącznie element systemu informacyjnego gospodarowania wodami (SIGW). Jak wynika ze strony internetowej, na której udostępniono Hydroportal, jest to "publiczny portal dotyczący szeroko pojętej tematyki wodnej na terenie Polski. Umożliwia przegląd danych dotyczących ryzyka powodziowego, przeciwdziałania suszy czy prezentujący plany gospodarowania wodami. Zawiera szereg danych zebranych w jednym miejscu". Bazy publikacyjne Hydroportalu są zasilane z SIGW (§ 4 ust. 2 pkt 11 rozporządzenia w sprawie systemu informacyjnego gospodarowania wodami). Nie oznacza to jednak, że Hydroportal jest tym samym co SIGW prowadzony na podstawie art. 329 i nast. Prawa wodnego. Stąd też sięgnięcie przez organ w tej sprawie do danych zawartych na Mapie Podziału Hydrograficznego Polski było dopuszczalne i uzasadnione (vide wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 19 września 2024 r., sygn. akt III OSK 2293/23). W konsekwencji zarzuty kasacyjne należy uznać za nieuzasadnione, szczególnie uwzględniając, że opierają się one w istocie wyłącznie na kwestionowaniu ustaleń faktycznych organów, podczas gdy stanowisko Sądu I instancji wynikało również z wykładni przepisów Prawa wodnego znajdujących zastosowanie w tej sprawie. Z tych względów i na podstawie art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.

Informacje o sprawie

Data wpływu
30 lipca 2024
Skarżony organ
Inne
Sędziowie
Kazimierz Bandarzewski Piotr Korzeniowski Teresa Zyglewska /przewodniczący sprawozdawca/

Powołane przepisy

Inne orzeczenia w tej sprawie

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Naczelny Sąd Administracyjny