Wróć do: Orzeczenia Sądu Najwyższego

Sygnatura

I ZB 29/26

Postanowienie SN z 20 sierpnia 2026 r., I ZB 29/26

Data orzeczenia
20 sierpnia 2026

Treść rozstrzygnięcia

I ZB 29/26 POSTANOWIENIE Sąd Najwyższy w składzie: Dnia 20 sierpnia 2026 r. SSN Agnieszka Góra-Błaszczykowska po rozpoznaniu w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej, na posiedzeniu w dniu 20 sierpnia 2026 r., sprawy z wniosku sędziego Sądu Apelacyjnego w [...] X. Y. z dnia 19 kwietnia 2026 r. o zbadanie spełnienia wymogów niezawisłości i bezstronności przez SSN Tomasza Demendeckiego w sprawie o sygn. akt I ZSK 21/22 postanowił odrzucić wniosek [J.J.] UZASADNIENIE Sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w [...] w stanie spoczynku X. Y. o wniósł o stwierdzenie – na podstawie art. 29 § 5 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (dalej: „uSN”) – że sędzia Sądu Najwyższego Tomasz Demendecki, wyznaczony do rozpoznania sprawy o sygn. akt I ZSK 21/22 nie spełnia wymogów niezawisłości i bezstronności. Podniósł, że Tomasz Demendecki został powołany 10 października 2018 r. na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa z 28 sierpnia 2018 r. nr […]. Wnioskodawca podniósł, że w utrwalonym i jednolitym orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (przykładowo wyroki ETPCz: z 22 lipca 2021 r., Reczkowicz przeciwko Polsce, nr 43447/19; z 8 listopada 2021 r., I ZB 29/26 2 Dolińska-Ficek i Ozimek przeciwko Polsce, nr 49868/19 i 57511/19; z 3 lutego 2022 r., Advance Pharma sp. z o.o. przeciwko Polsce, skarga nr 1469/20), wskazano, że orzekanie przez osoby powołane do Sądu Najwyższego na podstawie wniosku Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w składzie i trybie przewidzianym ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. (w efekcie czego organ ten nie jest niezależny od władzy wykonawczej i ustawodawczej) stanowi naruszenie prawa do sądu wyrażonego w art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284). ETPCz w treści przywołanego wyżej wyroku w sprawie Reczkowicz stwierdził, iż z uwagi na udział w procesie powoływania w Polsce sędziów takiego organu, jakim jest Krajowej Rady Sądownictwa, w składzie ukształtowanym nowelą z 2017 r. - osoba powołana na urząd sędziego orzekając w określonej sprawie nie stanowi niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą w rozumieniu art. 6 ust. 1 EKPC (pkt 284). Wprawdzie w wyroku tym badano sprawę powołań do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i stwierdzono, że nie jest to sąd ustanowiony ustawą w rozumieniu art. 6 ust. 1 EKPC, ale istotą oczywistego naruszenia prawa było rekomendowanie osób na stanowiska sędziów przez KRS, którego kształt ustanowiony został nowelą z dnia 8 grudnia 2017 r. W treści wniosku wskazano również, że już po powołaniu na urząd Sędziego Sądu Najwyższego Pan Sędzia Tomasz Demendecki brał udział w procedurze tworzenia kolejnego składu KRS. W 2022 roku Sędzia Tomasz Demendecki złożył podpisy na listach poparcia osób kandydujących do Krajowej Rady Sądownictwa: A.D., J.D., Z.Ł. i X.3 Y.3 Na wykazach sędziów popierających te osoby widnieje podpis Tomasza Demendeckiego. Trzeba przy tym zauważyć, że na liście tej obok Tomasza Demendeckiego znajdują się oznaczenia i podpisy: Pana Sędziego X.1 Y.1 (Sąd Apelacyjny w [...]) - zastępcy rzecznika dyscyplinarnego (występującego w niniejszej sprawie); Pana Sędziego X.2 Y.2 (Sąd Apelacyjny w [...] - rzecznik dyscyplinarny; Pana Sędziego X.3 Y.3 (Sąd Rejonowy […]). (dowód: zgłoszenie kandydatów i lista sędziów popierających kandydata - zamieszczona w biuletynie informacji publicznej KRS). Tak więc Sędzia Sądu Najwyższego, znając treść poglądów prawnych, wyrażonych w uchwale trzech połączonych Izb Sądu I ZB 29/26 3 Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r., sygnatura akt BSA 1-41110-1/20 (domniemanie graniczące z pewnością), brał aktywny udział w kreacji Krajowej Rady Sądownictwa i czynił to, popierając kandydaturę konkretnego Sędziego, łącznie z osobami występującymi w niniejszej sprawie jako oskarżyciele. Konkludując wnioskodawca podniósł, że Pan Sędzia Tomasz Demendecki na skutek - naruszającej prawo - rekomendacji KRS został powołany na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, a następnie wziął aktywny (czynny) udział w procedurze tworzenia kolejnej KRS (wobec której można podnieść takie same zarzuty jak poprzednio), czyniąc to na jednej liście poparcia z sędziami: X.1 Y.1 (Sąd Apelacyjny w [...] - Zastępcą Rzecznika Dyscyplinarnego (występującego w niniejszej sprawie); X.2 Y.2 (Sąd Apelacyjny w [...]) - Rzecznik Dyscyplinarny (sprawującego nadzór nad wymienionym Zastępcą Rzecznika); X.3 Y.3 (byłym wiceministrem sprawiedliwości - inicjatorem postępowania dyscyplinarnego wobec obwinionych, okresowo będącym podwładnym obwinionych z czasu delegowania do Ministerstwa Sprawiedliwości). Relacje Pana sędziego Tomasza Demendeckiego z wymienionymi wyżej osobami, a szczególnie z sędzią X.3 Y.3, inicjującym w 2016 roku sprawę, zarówno w kontekście dyscyplinarnym jak i domniemanego naruszenia prawa karnego, są szczególne. Przywołano, że Panowie Y.3 i Demendecki są znajomymi ze studiów prawniczych w L.. X.3 Y.3 jako wiceminister sprawiedliwości kilkakrotnie wyznaczał Tomasza Demendeckiego jako członka komisji egzaminacyjnych zawodów prawniczych, co wiązało się z istotnymi gratyfikacjami. X.3 Y.3 jako wiceminister sprawiedliwości (w ramach podziału obowiązków Ministerstwa Sprawiedliowści nadzorujący KSSIP) delegował jako przedstawiciela Ministra Sprawiedliwości Tomasza Demendeckiego do Rady Programowej KSSiP. Tomasz Demendecki był promotorem pracy doktorskiej X.3 Y.3 Powyższe informacje są powszechnie dostępne między innymi z portalu onet.pl gdzie 8 maja 2020 roku ukazał się artykuł "Człowiek Y.3 powalczy o funkcję I Prezesa Sądu Najwyższego?", w którym napisano, że "uważany za czarnego konia w wyborach nowego I Prezesa Sądu Najwyższego sędzia Tomasz Demendecki od lat jest blisko związany z byłym wiceministrem sprawiedliwości X.3 Y.3”. Z artykułu tego wynika, że proszony o komentarz Tomasz Demendecki I ZB 29/26 4 zapowiedział rozważenie podjęcia kroków prawnych przeciwko autorom oraz właścicielowi portalu […].pl. W okolicznościach konkretnej sprawy dyscyplinarnej, opisana sytuacja może doprowadzić do naruszenia standardu niezawiłości lub bezstronności, mającego wpływ na wynik sprawy dyscyplinarnej obwinionych. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Wniosek jako niedopuszczalny podlegał odrzuceniu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażono stanowisko (zob. postanowienia SN z 8 kwietnia 2026 r.: I ZB 51/23 i I ZB 92/25; z 24 kwietnia 2026 r., III CB 17/26; z 24 czerwca 2026 r., III CB 163/25), że niedopuszczalność wniosków tego rodzaju jest konsekwencją tego, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 25 lutego 2026 r. w sprawie SK 68/25 uznał za niezgodne z Konstytucją (z art. 60 w zw. z art. 31 ust. 3, w zw. z art. 2 oraz w zw. art. 178 ust. 1, art. 179 i art. 180 ust. 1 i 2 Konstytucji) przepisy wprowadzające tzw. test niezawisłości i bezstronności sędziego, rozumiany jako odrębne, incydentalne postępowanie służące badaniu statusu sędziego. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy, rozstrzygnięcie to zapadło co prawda na kanwie przepisów ustawy – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, jednakże regulacje tej ustawy – art. 5a - w analizowanym zakresie są tożsame co do konstrukcji normatywnej z rozwiązaniami przewidzianymi w art. 29 § 5–9 uSN, znajdującymi zastosowanie w badanej sprawie, na których oparto wniosek. Zdaniem Sądu Najwyższego, w obu przypadkach ustawodawca wprowadził bowiem mechanizm pozwalający na podważanie spełnienia przez sędziego wymogów niezawisłości i bezstronności przez odrębny środek procesowy, którego istota sprowadza się do zakwestionowania skuteczności aktu powołania sędziego lub jego konsekwencji. W świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie sposób przyjąć, że rozwiązanie zawarte w ustawie o Sądzie Najwyższym mogłoby zostać ocenione odmiennie pod względem konstytucyjnym niż analogiczne rozwiązanie zawarte w ustawie – Prawo o ustroju sądów administracyjnych. Ocena dokonana przez Trybunał Konstytucyjny odnosi się bowiem do samej istoty mechanizmu normatywnego, a nie do jego szczegółowej postaci proceduralnej. Mechanizm ten, I ZB 29/26 5 niezależnie od jego umiejscowienia systemowego, pozostaje w kolizji z tymi samymi normami konstytucyjnymi, w szczególności z art. 60 Konstytucji (dostęp do służby publicznej), w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji (ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw), art. 179 Konstytucji (powołanie sędziego przez Prezydenta RP), art. 180 ust. 1 Konstytucji (zasada nieusuwalności sędziów), art. 10 ust. 1 Konstytucji (zasada podziału i równowagi władz) oraz art. 2 Konstytucji (zasada demokratycznego państwa prawnego, obejmująca m.in. zasadę pewności prawa). Sąd Najwyższy wskazał, że jednolity charakter tych norm przesądza o konieczności jednolitej oceny konstytucyjnej wszelkich rozwiązań ustawowych, które prowadzą do ich naruszenia. Jak wynika cytowanego z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego – mechanizm tzw. testu niezawisłości i bezstronności prowadzi do przyznania sądom kompetencji do oceny skuteczności aktu powołania sędziego, a tym samym do ingerencji w prerogatywę Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Trybunał Konstytucyjny wskazał, że taka konstrukcja narusza zasadę podziału władz, gdyż pozwala władzy sądowniczej wkraczać w sferę zastrzeżoną dla władzy wykonawczej. Jednocześnie prowadzi ona do podważenia stabilności statusu sędziego, który – zgodnie z Konstytucją – powinien być trwały i niepodważalny po dokonaniu aktu powołania. W przywołanych orzeczeniach Sąd Najwyższy podkreślił, że Trybunał Konstytucyjny zwrócił także uwagę, że stosowanie tego mechanizmu skutkuje relatywizacją statusu sędziego, gdyż jego zdolność do orzekania może być oceniana odmiennie w różnych sprawach, co pozostaje w sprzeczności z zasadą pewności prawa i zaufania obywateli do państwa. Niekonstytucyjność analizowanego mechanizmu ma charakter wieloaspektowy i wynika również z jego konstrukcyjnych założeń, które – jak wskazał Trybunał Konstytucyjny – prowadzą do niedopuszczalnego rozszerzenia zakresu kontroli nad statusem sędziego. Mechanizm ten dopuszcza bowiem abstrakcyjne kwestionowanie niezawisłości i bezstronności sędziego wyłącznie na podstawie okoliczności towarzyszących jego powołaniu, bez konieczności wykazania jakiegokolwiek związku z jego zachowaniem w konkretnej sprawie. Tym samym dochodzi do oderwania oceny niezawisłości od jej istoty, którą jest gwarancja bezstronnego rozpoznania I ZB 29/26 6 konkretnej sprawy, a nie ocena procedury nominacyjnej. Co więcej, mechanizm ten prowadzi do niedopuszczalnej merytorycznej weryfikacji uchwał Krajowej Rady Sądownictwa w przedmiocie przedstawienia wniosku o powołanie sędziego, mimo że – zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym – kontrola tych uchwał została powierzona wyłącznie Sądowi Najwyższemu i to w ściśle określonym trybie oraz zakresie. Rozszerzenie tej kontroli na inne postępowania sądowe stanowi obejście ustawowo określonych kompetencji oraz naruszenie zasady legalizmu. W konsekwencji dochodzi również do pośredniego badania aktu powołania sędziego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, co – jak jednoznacznie podkreślił Trybunał Konstytucyjny – jest niedopuszczalne w świetle Konstytucji. Powołanie sędziego stanowi bowiem prerogatywę Prezydenta, która ma charakter ostateczny i nie podlega kontroli sądowej. Przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do pozbawienia tej kompetencji jej realnej treści. Należy przy tym podkreślić, że skutki stosowania tego mechanizmu wykraczają poza sferę ustrojową i prowadzą do naruszenia konstytucyjnego prawa dostępu do służby publicznej (art. 60 Konstytucji), rozumianego szeroko – jako obejmującego nie tylko możliwość uzyskania stanowiska, lecz także realną możliwość wykonywania powierzonych obowiązków. W praktyce bowiem stosowanie testu niezawisłości prowadzi do sytuacji, w której sędzia, mimo formalnego powołania, zostaje faktycznie pozbawiony możliwości orzekania, co oznacza ograniczenie jego statusu zawodowego poza konstytucyjnie przewidzianymi procedurami. Mechanizm ten narusza także zasadę równego dostępu do służby publicznej, gdyż – jak wynika z praktyki jego stosowania – jest on wykorzystywany selektywnie, przede wszystkim wobec sędziów powołanych po określonej dacie. Prowadzi to do powstania niedopuszczalnego zróżnicowania statusu sędziów oraz ryzyka utrwalenia stanu, w którym część z nich funkcjonuje jako sędziowie jedynie formalnie, lecz faktycznie są pozbawieni możliwości wykonywania swoich obowiązków. Nie bez znaczenia pozostaje również to, że stosowanie tego rodzaju instrumentu prowadzi do wypaczenia jego funkcji, przekształcając go w narzędzie umożliwiające odsuwanie sędziów od orzekania z przyczyn niezwiązanych z ich I ZB 29/26 7 rzeczywistą bezstronnością. Tym samym mechanizm ten może być wykorzystywany instrumentalnie, co godzi zarówno w zasadę niezawisłości sędziowskiej, jak i w prawo jednostki do rozpoznania sprawy przez niezależny i bezstronny sąd. Sąd Najwyższy w składzie orzekającym w niniejszej sprawie podziela stanowisko, że przepisy art. 29 § 5–9 uSN – jako normatywnie tożsame z regulacją art. 5a ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych, uznaną przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z Konstytucją – nie mogą stanowić podstawy skutecznego wniosku procesowego. Wniosek oparty na tych przepisach jest zatem niedopuszczalny, co skutkowało w okolicznościach sprawy jego odrzuceniem. Sąd Najwyższy jest uprawniony i zobowiązany do uwzględnienia skutków wyroku Trybunału Konstytucyjnego także w odniesieniu do przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, mimo że formalnie przedmiotem kontroli w sprawie SK 68/25 były przepisy innej ustawy. Sąd nie może stosować norm ustawowych, które w istocie powielają rozwiązanie uznane za niekonstytucyjne, gdyż prowadziłoby to do obejścia skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego oraz naruszenia zasady nadrzędności Konstytucji. Tożsamość mechanizmu normatywnego uzasadnia przeniesienie skutków oceny konstytucyjnej także na przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym. Niezależnie od powyższego przedmiotowy wniosek podlegałby odrzuceniu także z innych przyczyn. Artykuł 29 § 9 uSN stanowi, że wniosek inicjujący test niezawisłości i bezstronności sędziego powinien – pod rygorem jego odrzucenia bez wezwania do usunięcia braków formalnych (art. 29 § 10 uSN) – czynić zadość wymaganiom przewidzianym dla pisma procesowego, a ponadto zawierać żądanie stwierdzenia, że w danej sprawie zachodzą przesłanki, o których mowa w § 5 (pkt 1) oraz przytoczenie okoliczności uzasadniających żądanie wraz z dowodami na ich poparcie (pkt 2). Należy przy tym zaaprobować stanowisko zawarte np. w postanowieniu Sądu Najwyższego z 23 lutego 2023 r., I ZB 44/22, że przez okoliczności towarzyszące powołaniu sędziego na tle art. 29 § 5 uSN należy rozumieć nie I ZB 29/26 8 okoliczności o charakterze generalnym, odwołujące się do systemowych rozwiązań procesu powoływania sędziów (a zatem w istocie okoliczności dotyczące sposobu ich powołania), lecz indywidualne okoliczności powołania, odnoszące się do konkretnego sędziego objętego wnioskiem o przeprowadzenie tzw. testu niezawisłości i bezstronności. Podobne stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny, który np. w postanowieniu z 14 lutego 2023 r., I FSK 2040/22, wskazał, że przy ocenie zachowania standardu niezawisłości i bezstronności nie można oprzeć się jedynie na okolicznościach towarzyszących powołaniu sędziego. Tym samym podważenie niezawisłości lub bezstronności sędziego nie może opierać się jedynie na stwierdzeniu, że sędzia został powołany na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej przepisami ustawy z 2017 r. Konieczne jest skonkretyzowanie, jakie okoliczności towarzyszące powołaniu konkretnego sędziego, a także występujące po jego powołaniu oraz mające ścisły związek z jego osobą i osobą wnioskodawcy mogą wpływać na brak bezstronności i niezawisłości sędziego w danej sprawie (zob. np. postanowienia SN z 14 czerwca 2023 r., III CB 16/23, i z 15 marca 2025 r., I NB 4/23). Skoro w założeniu ustawodawcy ów wniosek ma zmierzać do stwierdzenia niespełnienia przez sędziego Sądu Najwyższego wymogów (naruszenia standardu) niezawisłości i bezstronności w konkretnej sprawie, nie wystarczy przytoczenie okoliczności towarzyszących powołaniu danego sędziego Sądu Najwyższego (w szczególności ewentualnych wadliwości procedury nominacyjnej) i jego postępowania po powołaniu (przykładowo czynności jurysdykcyjnych), które mogą wywoływać uzasadnione wątpliwości co do spełnienia przezeń wymagań niezawisłości i bezstronności, ale konieczne jest także wskazanie okoliczności świadczących o tym, że deficyt ten może oddziaływać na wynik konkretnej sprawy, z uwzględnieniem okoliczności dotyczących uprawnionego oraz charakteru sprawy (zob. np. postanowienia SN: z 15 listopada 2022 r., III CB 5/22, i z 14 marca 2025 r., III CB 84/24). Wniosek X. Y. nie czyni zadość tym wymaganiom. W istocie wnioskodawca ograniczył się do powołania okoliczności o charakterze ogólnym i systemowym, związanych z procedurą powołania Tomasza Demendeckiego na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego. Wniosek nie opiera się na indywidualnych I ZB 29/26 9 okolicznościach powołania w.w. sędziego na urząd sędziego Sądu Najwyższego, lecz koncentruje się na występującej – zdaniem wnioskodawcy – systemowej nieprawidłowości, której upatruje on w jego powołaniu na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, której kształt jest kwestionowany w orzecznictwie europejskim. We wniosku nie wskazano żadnych okoliczności, które wystąpiły po powołaniu Tomasza Demendeckiego odnoszących się do rozpoznawanej sprawy, ani innych elementów mogących świadczyć o braku bezstronności w konkretnym postępowaniu. Uzasadnienie wniosku opiera się jedynie na argumentach natury ogólnej, związanych z poparciem wyrażonym przez Tomasza Demendeckiego dla określonych kandydatów do składu KRS i jego znajomości z określonymi osobami, których związku z niniejszą sprawą nie wykazano. Rozpoznawany wniosek nie zawierał jakiejkolwiek argumentacji, która mogłaby wskazywać, że bezstronność i niezawisłość Tomasza Demendeckiego w niniejszej sprawie mogłaby być podważona. Ponadto wniosek nie zawiera też żadnych dowodów na jego poparcie. Tymczasem są to elementy konstrukcyjne i zarazem konstytutywne wniosku zbadanie spełnienia wymogów niezawisłości i bezstronności, których brak, stosownie do treści art. 29 § 9 pkt 1 i 2 uSN w zw. z art. 29 § 10 zd. 1 uSN powoduje konieczność odrzuceniu wniosku przez sąd, bez wezwania strony do usunięcia braków formalnych. Mając na uwadze powyższe, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji postanowienia [J.J.] [r.g.]

Analiza z kontekstem sprawy

Co to orzeczenie oznacza dla Twojej sprawy?

Zapytaj o skutki rozstrzygnięcia, podstawę prawną albo argumenty do wykorzystania. AnyLawyer rozpocznie od tej konkretnej sprawy.

Zapytaj AnyLawyer o to orzeczenie

Informacje o sprawie

Typ dokumentu
postanowienie SN
Jednostka
Izba Odpowiedzialności Zawodowej Wydział I
Sędziowie
SSN Agnieszka Góra-Błaszczykowska

Powiązane dokumenty

Źródło urzędowe: Sąd Najwyższy